Olsztyn: Proces lustracyjny wójta Sorkwit przerwany

Oddziałowe Biuro Lustracyjne w Białymstoku uważa, że wójt Sorkwit Piotr W. złożył fałszywe oświadczenie lustracyjne.

Oddziałowe Biuro Lustracyjne w Białymstoku uważa, że wójt Sorkwit Piotr W. złożył fałszywe oświadczenie lustracyjne, ponieważ w latach 1981-1988 był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Janek. Mają o tym świadczyć m.in. zachowane do dziś dokumenty z teczek pracy i personalnej.

Z materiałów zachowanych w IPN wynika, że wójt donosił na gospodarzy, z którymi działał w NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Informował też o nastrojach społecznych w okolicy. Nietypowe w tej sprawie jest to, że Piotr W. był jednocześnie przewodniczącym związku w swojej gminie i członkiem PZPR.

Wójt Sorkwit twierdzi, że nigdy świadomie nie współpracował z organami bezpieczeństwa PRL, co więcej - w stanie wojennym miał być zatrzymywany i przesłuchiwany.

W czwartek Sąd Okręgowy w Olsztynie przesłuchał m.in. biegłego grafologa, który pewnie stwierdził, że podpisy na esbeckich dokumentach m.in. pokwitowaniach i zobowiązaniu do współpracy zostały skreślone przez Piotra W.

Sąd przesłuchał także w czwartek pracownika olsztyńskiej delegatury IPN Pawła Warota, który latem tego roku w regionalnym miesięczniku "Debata" opisał współpracę wójta Sorkwit z SB. Historyk powiedział, że badał historię Piotra W. w ramach projektu IPN "Encyklopedia Solidarności".

Przyznał, że zna instrukcję z 1970 roku, która zabraniała werbowania na TW członków PZPR. "Ale w terenie odstępowano od tej zasady" - zastrzegł. Pracownik IPN zeznał także, że przed publikacją artykułu chciał omówić z Piotrem W. informacje o jego współpracy z SB, ale ten zaprzeczył, by był tajnym współpracownikiem.

Na wniosek obrońcy wójta sąd przesłuchał także szefa mrągowskiej SB i rolników, którzy na początku lat 80. działali z Piotrem W. w rolniczej "Solidarności".

Szef SB zeznał, że zobaczył samorządowca po raz pierwszy na sali rozpraw. Zapewnił, że nic mu nie wiadomo o jego współpracy z SB. Jednocześnie szef SB w Mrągowie powiedział, że w jego jednostce nie było fikcyjnych rejestracji.

Adwokat wójta wniósł w czwartek o przesłuchanie kolejnych b. esbeków, dlatego proces przerwano bez wyznaczenia nowego terminu.

Piotr W. jest wójtem Sorkwit pod Mrągowem od 1990 r. Lokalna opozycja zarzuca mu, że "trzyma się stołka za wszelką cenę", bo podczas ostatnich wyborów samorządowych w 2006 roku dochodziło do fałszerstw w liczeniu głosów na jego korzyść. Prawomocnie jest za to skazana sekretarz gminy. Mimo wyroku kobieta nie została odwołana ze stanowiska.

Na jednej z sesji rady gminy miejscowa opozycja domagała się od wójta wyjaśnienia kulisów jego współpracy z SB, ale wójt zaprzeczył, by donosił.

Na proces lustracyjny wójta do sądu przyjeżdża regularnie delegacja lokalnej opozycji. Jej członkowie w rozmowach z mediami podkreślają, że mają nadzieję, że proces lustracyjny "pomoże mieszkańcom przejrzeć na oczy, co to za wójt".


Na proces lustracyjny wójta do sądu przyjeżdża regularnie delegacja lokalnej opozycji. Jej członkowie w rozmowach z mediami podkreślają, że mają nadzieję, że proces lustracyjny "pomoże mieszkańcom przejrzeć na oczy, co to za wójt".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE