PARTNER PORTALU
  • BGK

Opera Bałtycka: Konflikt dyrekcji i związkowców nabiera na sile. Apel do marszałka i Sejmiku

  • AW    11 grudnia 2017 - 14:39
Opera Bałtycka: Konflikt dyrekcji i związkowców nabiera na sile. Apel do marszałka i Sejmiku
Związkowcy nie wykluczają bojkotu, jeśli dyrekcja opery nie wycofa się ze zwolnienia związkowców (fot:commons.wikimedia.org/Joergsam)

- Zwracamy się o pilne rozwiązanie sporu. W innej sytuacji może dochodzić do różnych form protestu, wręcz wezwań do bojkotu Opery, co na pewno nie będzie służyło rozwojowi kultury na Pomorzu – tymi słowami związkowcy apelują do marszałka woj. pomorskiego, przewodniczącego sejmiku oraz dyrektora Opery Bałtyckiej.




Prezydium Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego z narastającym niepokojem obserwuje problemy pracownicze w Operze Batyckiej .

- Zaskoczenie jest tym większe, gdyż tak ważna i zasłużona dla Pomorza placówka kultury powinna być wzorem także w zakresie rozwiązywania problemów pracowniczych – czytamy w liście związkowców adresowanych do władz regionu i Opery Bałtyckiej.

Związek zawodowy wzywa dyrektora Opery Warcisława Kunca do wycofania oświadczenia o rozwiązanie umowy o pracę Krzysztofowi Rzeszutkowi, a także zamiaru wypowiedzenia umowy o pracę Annie Sawickiej – odpowiednio wiceprzewodniczącemu i przewodniczącej Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Operze Bałtyckiej.

- Trudno spokojnie przyjmować do wiadomości informacje o utrudnianiu, mające znamiona szykanowania, działalności związkowej. Trudno tym bardziej w Gdańsku, kolebce „Solidarności”, gdzie upominano się o godny status ludzi pracy różnych zawodów – podnosi Bożena Brauer, przewodnicząca „S” oświatowej w Gdańsku.

- Zwracamy się o pilne rozwiązanie sporu. W innej sytuacji może dochodzić do różnych form protestu, wręcz wezwań do bojkotu Opery, co na pewno nie będzie służyło rozwojowi kultury na Pomorzu – czytamy dalej w liście związkowców.

Spór trwa od wielu miesięcy

Spór wywołany trudną sytuacją finansową Opery Bałtyckiej trwa od wielu miesięcy. W październiku media donosiły o planowanych masowych zwolnieniach w tej placówce.
Do końca 2017 roku dyrekcja Opery zamierza wdrożyć plan naprawczy instytucji.

- Nie jest tajemnicą, że instytucja ta od wielu lat znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Budynek Opery wymaga modernizacji, a możliwości sceny są bardzo ograniczone. Produkcje operowe angażujące solistów oraz zespoły artystyczne (chór, orkiestra oraz balet) generują wysokie koszty przygotowania i eksploatacji. Wystawiane spektakle, pomimo wysokiej frekwencji i wyższych przychodów ze sprzedaży biletów, nie mogą osiągnąć progu rentowności, co wynika m.in. ze zbyt małej liczby miejsc na widowni – tłumaczyła dyrekcja Opery w oświadczeniu dla mediów.

Jak donosiło Radio Gdańsk, pracownicy zarzucają dyrektorowi m.in. niewypłacanie pieniędzy oraz zwolnienia. Na więcej pieniędzy z budżetu regionu (opera jest placówka marszałkowską) nie ma co liczyć.

- Dyrektor Warcisław Kunc ma obowiązek doprowadzić do takiej sytuacji, w której opera nie będzie się zadłużała. Samorząd województwa nie ma możliwości zwiększenia dotacji – tłumaczył na antenie radia marszałek Mieczysław Struk.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.