Partyjne synekury w Pomorskiem

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 31-07-2012
  • drukuj
Rządzące partie obsadzają kierownicze stanowiska ludźmi lojalnymi i ich znajomymi.
Partyjne synekury w Pomorskiem

Na Pomorzu poza kilkoma gminami PSL się praktycznie nie liczy. Ale posady dla jej działaczy się znalazły – pisze „Gazeta Wyborcza'.

W sejmiku ludowcy dostali fotel wicemarszałka. Platforma Obywatelska oddała im też agencje rolne.

Czytaj też: Kolesiostwo na samorządowych posadach

W Gdańsku PO rządzi na wszystkich szczeblach administracji. Działacze i członkowie ich rodzin mają pracę w instytucjach publicznych i spółkach zależnych od polityków.

Czytaj też: Kolesiostwo panoszy się po kraju

Trochę inaczej jest u prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (PO), który nie przyjmuje kadrowych sugestii. Dlatego np. w ratuszu jest sporo polityków bezpartyjnych – tylko jeden z czworga zastępców Adamowicza należy do Platformy.

Jednak już troje przychylnych prezydentowi radnych PO pracuje w instytucjach miejskich. – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.