PARTNER PORTALU
  • BGK

Pensje samorządowców będą niższe? Sawicki: Jestem przeciwny

  • PAP/AT    6 kwietnia 2018 - 08:40
Pensje samorządowców będą niższe? Sawicki: Jestem przeciwny
Jarosław Kaczyński chce wprowadzić nowe limity obniżające wynagrodzenie m.in. dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców (fot.shutterstock)

Jestem przeciwny temu, żeby ruszać uposażenia samorządowców - od tego są rady gmin, od tego są społeczności lokalne, żeby o tym decydowały - powiedział poseł PSL Marek Sawicki odnosząc się do wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.




  • Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w czwartek (5 kwietnia), że do Sejmu trafi m.in. projekt ustawy obniżającej pensje poselskie o 20 proc. oraz że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu przekażą swoje nagrody na cele charytatywne.
  • Jak dodał, mają też zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" wynagrodzenie m.in. dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców.
  • Jestem przeciwny propozycji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej obniżenia pensji samorządowcom - powiedział poseł PSL Marek Sawicki.
  • Zaznaczył jednocześnie, że, jest za obniżeniem pensji parlamentarzystom.

"Jestem przeciwny propozycji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej obniżenia pensji samorządowcom" - powiedział  w radiowej Jedynce poseł PSL Marek Sawicki. Jak dodał, jest za obniżeniem pensji parlamentarzystom. "Będę za tym głosował" - zadeklarował.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w czwartek, że do Sejmu trafi m.in. projekt ustawy obniżającej pensje poselskie o 20 proc. oraz że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu przekażą swoje nagrody na cele charytatywne. Jak dodał, mają też zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" wynagrodzenie m.in. dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców.

Zdaniem Sawickiego "wczorajsza zapowiedź prezesa jest dobra z wielu względów". "Kończy się prezes gotować w tym sosie podwyżek i premii, które sobie udzielili jego ministrowie" - dodał. "Będziemy pana prezesa sprawdzać, czy jego ministrowie te nagrody zwrócili" - zapowiedział.

W jego ocenie "zawinili urzędnicy, ministrowie, politycy PiS-u i oni powinni być za tę pazerność finansową ukarani". Zaznaczył jednak, że nie jest "przeciwny temu, żeby obniżyć uposażenia posłów", dlatego, że "nie zarabiają mało".

"Natomiast z pewnością jestem przeciwny, żeby ruszać uposażenia samorządowców - od tego są rady gmin, od tego są społeczności lokalne, żeby o tym decydowały" - tłumaczył.

"Dlaczego Jarosław Kaczyński za błędy polityków PiS-u, jego ministrów, chce karać samorządowców? Niech samorząd zostawi w spokoju" - dodał. "Niech obniży nam parlamentarzystom, ja będę za tym głosował, proszę bardzo" - mówił.

"Ale też jestem przeciwny obniżaniu wynagrodzeń dla ministrów i wiceministrów" - dodał. Wyjaśnił, że zdaje sobie sprawę z tego, "jak ciężka jest to praca i jak zajmująca". W jego ocenie obniżanie poborów ministrów i wiceministrów byłoby niezasadne.

W grudniu ubiegłego roku w odpowiedzi na interpelację PO ws. nagród przyznanych członkom Rady Ministrów wiceszef kancelarii premiera Paweł Szrot przedstawił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 r. Według tabeli nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych ministrów - od 65 tys. zł do ponad 80 tys. zł rocznie; 12 ministrów w KPRM od blisko 37 tys. do prawie 60 tys. zł rocznie oraz ówczesna premier Beata Szydło (65 100 zł).





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.