Planują przyjecia do kopalń

Kompania Węglowa, według wstępnych założeń, chce zamknąć 2011 r. zyskiem rzędu 80 mln zł. Co za tym idzie - pozostawić wydobycie na niezmienionym poziomie i zatrudnić blisko 1,9 tys. osób.
Planują przyjecia do kopalń

Wstępne założenia techniczno-ekonomiczne na 2011 r. przedstawił we wtorek wiceprezes Kompanii Jacek Korski, koordynujący prace zarządu tej największej górniczej firmy w Europie. Zastrzegł, że projekt planu techniczno-ekonomicznego spółki nie został dotąd zatwierdzony przez jej radę nadzorczą.

- Zakładamy, że tegoroczne wydobycie węgla będzie na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego, kiedy produkcja węgla wyniosła ok. 40 mln ton. Spodziewamy się także, że niemal wszystko co wydobędziemy - sprzedamy - powiedział prezes.

W ubiegłych latach różnica między wielkością wydobycia i sprzedaży wynosiła nawet kilka milionów ton. W 2009 r. wydobycie przekroczyło 42 mln ton węgla. Gdy w 2003 r. z kopalń pięciu spółek węglowych tworzono Kompanię, jej zakłady wydobywały łącznie ponad 56,8 mln ton, w kolejnych latach wydobycie i sprzedaż systematycznie spadały.

Wiceprezes Korski jest optymistą co do utrzymania wielkości wydobycia i sprzedaży węgla w rozpoczynającym się właśnie roku.

- Wchodzimy w ten rok z wieloletnimi umowami na dostawę węgla, zawartymi z dużą częścią najważniejszych partnerów handlowych. Określają one również ścieżkę cenową. Zapewnia nam to stabilność, możliwość przewidywania zachowań partnerów oraz optymalnego planowania produkcji - wyjaśnił Korski.

Korski zapewnił jednak, że nie będzie skokowego wzrostu cen węgla. Firma liczy na ustabilizowanie zbytu dla energetyki.

Według wstępnych danych, Kompania zamknęła ubiegły rok niewielkim zyskiem netto rzędu 2,4 mln zł. Udało się wypracować dodatni wynik, choć przez większą część roku firma generowała stratę. W tym roku - według Korskiego - zysk ma być już wyższy, wypracowany dzięki zasadniczej działalności spółki.


W 2011 r. KW zamierza nadal racjonalizować koszty działalności, m.in. sprzedawać zbędny majątek oraz optymalizować zatrudnienie. Na koniec roku zmniejszy się ono o ponad 2,5 tys. osób. Z pracy odejdzie (przede wszystkim na emerytury i inne świadczenia) ponad 4,4 tys. osób, natomiast blisko 1,9 tys. osób zostanie przyjętych do pracy.

- W tym roku zakładamy przyjęcie 1 881 osób, z czego 540 będą stanowić absolwenci szkół i uczelni, z którymi mamy zawarte stosowne umowy. Pozostali pracownicy to osoby przyjmowane do pracy spoza górnictwa - wyjaśnił prezes.

Firma zamierza zmniejszyć zatrudnienie na powierzchni (o ok. 430 osób), choć przybędzie np. pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla, także zlokalizowanych na powierzchni (o ok. 120 osób). Przyjęcia nowych pracowników mają dotyczyć przede wszystkim górników dołowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

to może tam warto poszukać pracy?

NOTATNIK, 2012-01-04 20:55:22 odpowiedz

jo sie starolem 14 lat zeby mieprzyjeli i w zeszlym roku wkoncu mi sie udalo bez znajomosci a tu pisze ze 2 lata sie staro co to jest w porownaniu do 14 lat

xxx, 2012-01-04 19:27:45 odpowiedz

taki ten kraj jak ci ludzie tutaj po znajomosci tylko wszystko albo zaplac kilka nascie tys zeby cie zatrudnili...

johny, 2011-10-21 14:56:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE