Polacy nie chcą pracować w Niemczech

Polacy są coraz mniej zainteresowani pracą w Niemczech. Ponadto niemieccy specjaliści pracujący w Polsce wskazują, że wynagrodzenie w firmach nad Wisłą powoli dorównuje tym w Niemczech. Dlatego często sami decydują się na wyjazd do naszego kraju.
Polacy nie chcą pracować w Niemczech

Jak podaje berliński Der Tagesspiegel, mimo otwarcia granic, maleje liczba Polaków zainteresowanych pracą w Niemczech. Rozwój gospodarczy Polski, pojawianie się nowych inwestorów oraz zmniejszająca się różnica w zarobkach są czynnikami, które zmniejszają atrakcyjność rynku pracy zachodniego sąsiada.

Z kolei tygodnik Der Spiegel, w zeszłym tygodniu opublikował artykuł, który wskazuje Polskę, jako trzecią destynację najczęściej wybieraną przez Niemców wyjeżdżających do pracy za granicą. Mamy dobrą passę w zachodnich mediach. Nasz kraj jest wspominany w kontekście dobrych wyników gospodarczych, sprawnej polskiej prezydencji, korzystnych zmian ekonomicznych i społecznych i nadchodzącego Euro 2012.

Der Tagesspiegel powołuje się na dane z niemieckiego i austriackiego rynku pracy wskazujące na to, że w miesiącach po otwarciu granic nie obserwowano wzmożonego napływu emigrantów z krajów środkowej Europy, a wręcz spadek. Dziennik przytacza wypowiedzi polskich specjalistów, którzy wskazują, że rynek pracy naszych zachodnich sąsiadów nie jest dla nich szczególnie atrakcyjny, ze względu na zmniejszającą się różnicę w zarobkach i możliwość zrobienia kariery w Polsce. 

Potwierdza to tygodnik Der Spiegel, który w ostatnim numerze zwrócił uwagę, że prześcignęliśmy Austrię pod względem atrakcyjności dla niemieckich pracowników. Do Polski przyjeżdżają inżynierowie, finansiści i specjaliści w zakresie budownictwa, widząc tu szansę na zdobycie dobrych stanowisk, pracę w międzynarodowych środowisku oraz szybszą karierę niż w ojczyźnie. Cytowani przez gazetę niemieccy specjaliści pracujący w Polsce wskazują, że wynagrodzenie w firmach nad Wisłą często już dorównuje tym w Niemczech, za to możliwości rozwoju są tu niejednokrotnie znacznie wyższe.

Artykuł pokazuje Polaków jako pracowitych i ambitnych. Zwraca uwagę na naszą umiejętność znajdowania rozwiązań praktycznie w każdej sytuacji, nawet, jeśli w pierwszym momencie mamy skłonność do narzekania i widzenia spraw w czarnych barwach. Ponadto jesteśmy postrzegani jako przyjaźni i otwarci.

- Polacy są bardzo dobrze odbierani przez międzynarodowe środowisko biznesowe. Wyraźnie to widać na przykładzie globalnych korporacji, w których Polacy coraz częściej awansują i obejmują kluczowe stanowiska. Docenia się naszą wiedzę, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, samodzielność, zaangażowanie i elastyczność – mówi Agnieszka Orłowska, Prezes Globalnego Centrum Biznesowego we Wrocławiu – Tak działa HP, w którym kryterium awansu na wyższych szczeblach firmy na świecie nie jest pochodzenie,  ale doświadczenie, kompetencje i osobowość.

W ostatnim czasie pozytywnie o Polsce pisze wiele wiodących zagranicznych mediów, do czego przyczyniła się dobra sytuacja ekonomiczna kraju i udana prezydencja w UE. W ostatnich tygodniach pozytywnie wypowiadał się o nas m.in. brytyjski The Guardian i The Economist, amerykański The Wall Street Journal, francuski Libération, włoski Il Sole-24 Ore. Polska ukazywana jest jako gospodarcza zielona wyspa, państwo z ogromnym potencjałem i miejsce, w którym można zrobić szybką karierę. Zagraniczni reporterzy chwalą nas za zaradność, otwartość i pracowitość. Każdy taki artykuł, materiał radiowy czy telewizyjny ma pozytywny wpływ na przełamywanie stereotypów o Polakach. Dziś wielu mieszkańców Europy słysząc hasło „Polska” odpowiada „zielona wyspa”.

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

zaba nie cwaniakuj. Artykuł jest żenujący. Ilu tych Niemców przyjechało ? Dwóch ? Dwóch, to już Niemcy. Każdy z nas zna jakiegoś Niemca, Anglika, Australijczyka który z tych czy innych powodów (najczęściej z powodu jakiejś slicznej Polki ) osiadł w tym kraju. Taki "naukowy" artykuł powin...ien zawiarac jakieś dane. Ten ich nie ma. Równie dobtrze mozna napisac że do polski migrują Maesyjannie i Wenusjańczycy szukając tu swoich szana. Żenada. rozwiń

sube'etej, 2012-01-25 08:50:38 odpowiedz

=> "zaba" : nik czy NIK a moze nikt? Ja znam sprawe gdy Polskiemu inz , specjaliscie w Polsce z 2ma jez zachodnimi proponuje sie 2500 brutto. Juz widze tych niemcow, ktorzy pedza do pracy w tej naszej RK( republika kolesi ) do pracy na niecale 600 EU.... Siechu warte - mozna do Dr O...zdy podac, moze bedzie nagroda i kupa smiechu. Obok czytania jest jeszcze wazna umiejetnosc LICZENIA. DZIWNYM ZBIEGIEM mlody czlowiek po studiach w niemczech za kilka wyplat moglby kupic nowego VW. Tak moze przybywaja tu ale goscie na stanowiska dyrektorow, prezesow z wielkich korporacji, ktorym placi sie 60- 100 EURO rocznie. LICZYC ZE ZROZUMIENIEM.... rozwiń

Emir, 2012-01-23 13:11:42 odpowiedz

W Polsce trzeba zmienić system kształcenia . Teraz kształcimy ludzi do pracy jako przysłowiowe automaty-jak ktoś się czegoś nauczy za młodu to ma mu starczyć na zawsze.

autor:agro123.pl, 2012-01-23 10:49:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE