Polska A i Polska B - rzeczywistość czy mit polskiej gospodarki?

  • wnp.pl/ASM
  • 17-08-2010
  • drukuj
Piękna nasza Polska cała... Dlaczego więc historycznie zakorzeniony w świadomości podział jest postrzegany jako wartościowanie? I czy A rzeczywiście jest lepsze niż B? A może wygrywa U?

Czy A znaczy Aktywność a B Bierność? Przeciwko takiemu podejściu zdecydowanie opowiadają się mieszkańcy Polski wschodniej, ubieranie jej w zaściankowe buty prowincjonalizmu ekonomicznego nie prowadzi do niczego dobrego, wszak równomierny rozwój regionów jest jednym z najważniejszych priorytetów UE.

Lublin i Zielona Góra znajdują się w odległych krańcach kraju po obu stronach "barykady" wiślanej i ciekawa jest kwestia jak to się przekłada na funkcjonowanie gospodarki obu regionów, które znacznie się od siebie różnią. Materiał do analizy porównawczej jest bardzo obszerny i nie w sposób w jednym artykule objąć tak szerokiej tematyki, można zaznaczyć przede wszystkim to, co dla rozwoju regionalnego jest być może najważniejsze czyli poziom i strukturę innowacyjności przedsiębiorstw oraz prognozy rozwoju regionów. I tu na początku warto podkreslić podobieństwo między województwami: lubelskim i lubuskim, podobieństwo nie tylko z nazwy. W obu regionach zakończone zostały w 2010 r. projekty badawcze z cyklu analiz gospodarczych współfinansowane przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Można więc śmiało wnioskować, że władzom obu województw w równym stopniu leży na sercu rozwój potencjału regionu i poprawa jakości życia mieszkańców, która idzie za wzrostem przedsiębiorczości a tym samym atrakcyjności lokalnego środowiska.

W czasie realizacji w.w projektów strukturalnych Instytut badawczy ASM - Centrum Badań i Analiz Rynku przeprowadził w obu województwach analizę danych zastanych oraz badania ilościowe i jakościowe wśród przedsiębiorstw regionów.

Badacze ASMu przeanalizowali dane wtórne nt. gospodarki obu regionów (BDR, www.stat.gov.pl) i jeśli chodzi o ranking województw to lubuskie znajduje się na 8-mym miejscu w kraju (PKB per capita

[2007 r.]: 27 350 zł) a lubelskie na 15-tym (PKB per capita [2007 r.]: 20 913 zł;). Widmo "Ściany wschodniej" straszy w tym rankingu ale jeśli chodzi o wartość dodaną to w lubuskim stanowi ona 2,4% wartości dodanej wytworzonej w skali gospodarki narodowej (14 miejsce w rankingu województw) a w lubelskim 4%, co daje województwu miejsce 10. Stereotypy postrzegania wschodniej i zachodniej części Polski zawodzą więc w tym przypadku.

Czy mały PKB lubelskiego oznacza, że przedsiębiorstwa regionu zostają w tyle za częścią zachodnią kraju i są mniej konkurencyjne czy nowoczesne? Dysproporcje między województwami nie mogą wynikać ze struktury przedsiębiorstw, w obu najwięcej przedsiębiorstw należy do Sekcji G (handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, motocykli oraz artykułów użytku osobistego i domowego) w lubelskim 32,8% badanych przedsiębiorstw a w lubuskim 29,7%.

Czy zatem przedsiębiorstwa lubelskiego funkcjonują w przestarzały sposób? Badania temu przeczą dostarczając informacji nt. wprowadzania innowacji w firmach, wynika z nich, że w ciągu 3 lat objętych badaniem (2006-2008) w województwie lubelskim 35,6% przedsiębiorstw wprowadziło innowacje, w województwie lubuskim natomiast 27,4%. Oznacza to, że w ostatnich latach Lubelszczyzna postawiła na rozwój w większym stopniu niż region lubuski. Jeśli chodzi o plany wprowadzania działań innowacyjnych w przedsiębiorstwach to ich wyniki nie różnią się zbytnio ale też są z korzyścią dla lubelskiego. W województwie lubelskim działania innowacyjne planuje 38,8% przedsiębiorców, a w lubuskim 32,8%. Jeśli chodzi o samą strukturę planowanych innowacji to wygląda ona następująco:

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE