Pomogą zwolnionym z Fiata

Politycy Solidarnej Polski zaapelowali w poniedziałek do wicepremiera, ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego (PSL) o pilne spotkanie z prezesem Fiata Auto Poland i pracownikami fabryki w Tychach. Według SP rząd powinien wesprzeć branżę motoryzacyjną w Polsce.
Pomogą zwolnionym z Fiata
ZAKTUALIZOWANA: Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk przypomniał w poniedziałek w Sejmie, że Solidarna Polska jeszcze w listopadzie apelowała do ówczesnego wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka o spotkanie z prezesem Fiata i związkami zawodowymi.

"Już wówczas widzieliśmy poważne zagrożenia dla funkcjonowania tej firmy, także dla zatrudnienia pracowników i apelowaliśmy o spotkanie wicepremiera Pawlaka z prezesem Fiata Auto Poland celem wyjaśnienia sytuacji i ewentualnej pomocy polskiego rządu dla tej firmy. Niestety od 15 listopada nie dostaliśmy odpowiedzi" - mówił Mularczyk na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak podkreślił, źle się stało, że rząd PO-PSL nie zajął się wcześniej sytuacją w tyskiej fabryce. W piątek Fiat Auto Poland zapowiedział, że w pierwszym kwartale 2013 r. fabryka Fiata w Tychach zmniejszy zatrudnienie o 1,5 tys. osób.

Piechociński zapowiedział w poniedziałek, że we wtorek przedstawi na posiedzeniu rządu propozycje dotyczące wsparcia dla branży motoryzacyjnej. Spodziewa się, że rząd podejmie "stosowne decyzje" w tej sprawie.

"Idziemy jutro na posiedzenie rządu z kilkoma racjonalnymi rozwiązaniami. Będziemy w tym tygodniu spotykać się z całą branżą motoryzacyjną. (...) Rząd udzieli wsparcia, by kontynuować procesy inwestycyjne w tej branży. Jest to problem globalny, a szczególnie dotyka on Europy, dlatego że produkcja i sprzedaż samochodów w Europie jest na rekordowo niskim poziomie" - powiedział Piechociński dziennikarzom.

Decyzję o zmniejszeniu zatrudnienia spółka tłumaczy spadkiem sprzedaży samochodów na europejskich rynkach, dekoniunkturą i koniecznością reorganizacji. Rozpoczęły się negocjacje warunków zwolnień grupowych ze związkami zawodowymi. Dotychczas nie osiągnięto porozumienia. Związkowcy uważają skalę zwolnień za nieuzasadnioną. Chcą odpraw i programu dobrowolnych odejść.

Szacuje się, że w grupie 1,5 tys. zwolnionych będzie ok. 380 mieszkańców Tychów i ok. 200 z powiatu bieruńsko-lędzińskiego, który także znajduje się w zasięgu działania tyskiego urzędu pracy. Dlatego program początkowo miałby być skrojony na ok. 600 osób, z możliwością rozszerzenia także na osoby, które w następstwie redukcji w fabryce Fiata stracą pracę u jego kooperantów. Szacuje się, że jedno miejsce pracy we Fiacie generuje nawet cztery inne w firmach współpracujących

------ WCZEŚNIEJSZE WIADOMOŚCI ------

Samorząd Tychów, we współpracy m.in. z miejscowym urzędem pracy i organizacją przedsiębiorców, przygotowuje program pomocowy dla pracowników zwalnianych z fabryki Fiata i firm kooperujących z nią. Samorządowcy liczą na środki na ten cel z ministerstwa pracy.

"Głównym celem programu ma być znalezienie nowych, trwałych miejsc pracy dla osób zwalnianych z Fiata. Myślimy więc m.in. o programie skierowanym do potencjalnych pracodawców, którzy - decydując się na zatrudnienie takiej osoby - mogliby liczyć na refundację związanych z tym kosztów przez określony czas" - powiedziała w poniedziałek PAP wiceprezydent Tychów ds. społecznych Daria Szczepańska.

W piątek spółka Fiat Auto Poland poinformowała o zamiarze zwolnienia w pierwszym kwartale przyszłego roku 1,5 tys. osób, czyli trzeciej części załogi. Swoją decyzję spółka tłumaczy spadkiem sprzedaży samochodów na europejskich rynkach, dekoniunkturą i koniecznością reorganizacji. Rozpoczęły się negocjacje warunków zwolnień grupowych ze związkami zawodowymi. Dotychczas nie osiągnięto porozumienia. Związkowcy uważają skalę zwolnień za nieuzasadnioną. Chcą odpraw i programu dobrowolnych odejść.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.