Pomorskie, branża bursztyniarska: Miejsca pracy zagrożone

• Nowelizacja Prawa geologicznego i górniczego przygotowana przez Ministerstwo Środowiska, przewiduje nawet 400 tys. zł kary za nielegalne wydobycie bursztynu
• Z powodu zwiększenia opłaty eksploatacyjnej nawet 25 tys. osób w województwie pomorskim może stracić pracę.
Pomorskie, branża bursztyniarska: Miejsca pracy zagrożone
Bursztyn ma być kopaliną jak na przykład węgiel (fot.pixabay.com)

Zbigniew Strzelczyk, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Bursztynu bije na alarm. W jego opinii rząd zniszczy branżę bursztyniarską. Przypomnijmy, nowelizacja Prawa geologicznego i górniczego przygotowana przez Ministerstwo Środowiska, przewiduje nawet 400 tys. zł kary za nielegalne wydobycie bursztynu i 80-krotny wzrost opłaty eksploatacyjnej za kilogram wydobytego surowca. Do tej pory wynosiła ona nieco ponad 10 zł za kilogram, teraz ma wzrosnąć do 800 zł.

- Bursztyn ma być kopaliną jak na przykład węgiel i od każdego wydobytego kilograma przewiduje się opłatę 800 zł do Skarbu Państwa. Nazywam to haraczem, bo przecież nie istnieje taki tytuł w systemie podatkowym – komentuje Strzelczyk.

Czytaj też: Bursztynnik Lucjan Myrta otrzymał srebrny medal Gloria Artis

Jak wylicza ekspert, branża bursztyniarska zatrudnia 25 tys. osób w województwie pomorskim – większość w Gdańsku. Kolejne 12 tys. osób to pracownicy sektora z innych miast – Warszawy, Krakowa czy Poznania. Łącznie 37 tys. ludzi.

- W niektórych przypadkach chodzi o firmy rodzinne, które się z tego utrzymują od powojnia, a więc od trzech pokoleń. Teraz to wszystko upadnie właśnie za sprawą tego haraczu 800 złotych za kilogram – ocenia Strzelecki.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.