Porzucisz pracę, licz się z odszkodowaniem

Porzucenie pracy, może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie przez pracownika jego obowiązków pracowniczych. Umożliwia to rozwiązanie umowy w trybie dyscyplinarnym - tłumaczy Radosław Mleczko, podsekretarz stanu w ministerstwie pracy i polityki społecznej.
Porzucisz pracę, licz się z odszkodowaniem
Podsekretarz odpowiadał na interpelację poselską dotyczącą sytuacji, kiedy to pracownik porzuca bez wypowiedzenia i bez uprzedzenia miejsce pracy. Tymczasem przepisy Kodeksu Pracy nie mówią wprost jak wyciągnąć konsekwencje wobec takiego nierzetelnego pracownika.

Podsekretarz przypomina, że w orzecznictwie sądowym zajmowano stanowisko, że porzucenie pracy należy traktować jako stan długotrwałej nie usprawiedliwionej nieobecności w pracy, charakteryzujący się odejściem pracownika z pracy z pogwałceniem obowiązujących przepisów o rozwiązywaniu stosunku pracy.

Od 1 stycznia 1997 r. przepisy dotyczące porzucenia pracy zostały usunięte z Kodeksu Pracy; uznano, iż nie jest to właściwa forma ustania zatrudnienia.

Skoro bowiem do nawiązania stosunku pracy dochodzi na skutek dobrowolnego oświadczenia woli dwóch stron, tj. pracownika i pracodawcy, to także rozwiązanie stosunku pracy powinno następować bądź na mocy porozumienia stron, bądź w drodze złożenia odpowiedniego oświadczenia woli przez jedną ze stron umowy.

Ustanie zatrudnienia z mocy prawa (wygaśnięcie stosunku pracy) powinno być ograniczone do sytuacji ekstremalnych (np. śmierć pracownika) lub faktów nie podlegających ocenie (np. upływ trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania).

Sytuacje, które obecnie można oceniać jako porzucenie pracy, mogą być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie przez pracownika jego obowiązków pracowniczych wynikających ze stosunku pracy. Umożliwia to rozwiązanie z pracownikiem umowy o pracę bez wypowiedzenia, a więc w tzw. trybie dyscyplinarnym – pisze w odpowiedzi na interpelację Radosław Mleczko.

Zdaniem resortu nie ma także potrzeby wprowadzania nowych regulacji prawnych w przypadku faktycznego porzucenia pracy przez pracownika i wynikłej z tego tytułu szkody dla pracodawcy.

Pracodawca, w oparciu o obecnie obowiązujące przepisy Kodeksu pracy, może bowiem w takim przypadku rozwiązać z pracownikiem umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 Kodeksu pracy).
Jeżeli wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania przez pracownika jego obowiązków pracodawca poniósł szkodę możliwe jest dochodzenie jej naprawienia przed sądem pracy.

Wysokość odszkodowania, co do zasady, wynosi trzymiesięczne wynagrodzenie pracownika, zaś w przypadku umyślnego wyrządzenia szkody lub wyrządzenia szkody w mieniu powierzonym pracownikowi z obowiązkiem zwrotu lub do wyliczenia się - szkoda jest naprawiana w pełnej wysokości. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Najlepiej od razu rostrzelać takiego. Jak można nie pracować w tuskolandii? To przecież bunt. A buntowników się tępi jak stonkę.

Adam222, 2012-07-24 16:52:56 odpowiedz

Nareszcie logiczny i sprawiedliwy komentarz.

NiT, 2012-07-24 14:50:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE