Potencjał rynku pracy – to aktywizacja kobiet

  • wnp.pl (Piotr Stefaniak)
  • 07-03-2011
  • drukuj
Kobiety mają gorzej na rynku pracy, być może także ze swojej winy. Na Mazowszu, 42 proc kobiet w miastach i aż 57 proc na wsi zrezygnowałaby z pracy, gdyby… ich partner zarabiał wystarczająco dużo, by utrzymać rodzinę.

W Polsce zaledwie 47 proc. kobiet zdolnych do pracy jest aktywna zawodowo, a niespełna 43,5 proc utrzymuje stałe zatrudnienie. Stoi to w sprzeczności do przedsiębiorczości Polek – ocenia ekspert PKPP Lewiatan Monika Zakrzewska.

W naszym kraju kobiety mają 35 proc. udział w stanowiskach menedżerów i dyrektorów, a 36 proc. wśród przedsiębiorców (w Niemczech wskaźnik ten wynosi - 28 proc., w Szwecji - 26 proc.). Zarazem tylko 2 proc. sprawuje najwyższe funkcje w zarządach firm.

Aż 94 proc. Polek ma co najmniej średnie wykształcenie, co plasuje nas w czołówce Europy. Jednak wskaźnik zatrudnienia kobiet ciągle pozostaje niski. Pomimo tego, że kobiety są lepiej wykształcone, bardziej efektywne i - jak się przyjmuje - pracowite, są zatrudniane o wiele rzadziej niż mężczyźni. Mało aktywne na rynku pracy są szczególnie kobiety mające dzieci.

- Taka sytuacja ma negatywny wpływ na gospodarkę i musi ulec zmianie - mówi Monika Zakrzewska - Dyskryminacja kobiet na rynku pracy rozpoczyna się już na etapie rekrutacji; poszukuje się dyrektora, menedżera, kierownika, a z drugiej strony sekretarki, czy asystentki, kobiety pyta o sytuację rodzinną, czy plany prokreacyjne.

Jej zdaniem, tzw. sfeminizowane zawody (szkolnictwo, służba zdrowia średniego szczebla, sekretarki) należą do najniżej opłacanych. Brak dostatecznej instytucjonalnej opieki nad dziećmi powoduje, że trudniej kobietom pogodzić obowiązki rodzinne z życiem zawodowym, skoro tylko 33 proc dzieci jest objętych opieką żłobkową (w tym 50 proc. w miastach i 14 proc. na wsi) oraz opieką przedszkolną (średnia europejska - ponad 80 proc.). Jest to również jeden z powodów przedwczesnego wycofywania się kobiet z rynku pracy - po 55 roku życia kobiety rezygnują z aktywności zawodowej, by zaopiekować się wnukami.

- Ale jest również druga strona medalu, postawa samych kobiet - podkreśla ekspert Lewiatana - Wielu z nich brakuje wiary we własne siły i możliwości, stawiają mniejsze wymagania płacowe.

Jak wynika z ocen firm rekrutacyjnych, kobiety podczas rozmów kwalifikacyjnych żądają ok. 35 proc. mniej niż mężczyźni ubiegający się o to samo stanowisko.

- Poza tym, co wykazały badania przeprowadzone przez CBOS na Mazowszu, 42 proc kobiet w miastach i aż 57 proc na wsi zrezygnowałaby z pracy, gdyby… ich partner zarabiał wystarczająco dużo, by utrzymać rodzinę - dodaje Monika Zakrzewska.

Obok wszystkich niepokojących sygnałów, są też i te dobre. W czasie kryzysu ekonomicznego zmniejszył się udział kobiet w bezrobociu rejestrowanym. Niestety, stopa bezrobocia wśród kobiet ciągle jest wyższa niż wśród mężczyzn. Jak informuje GUS, w końcu stycznia tego roku w urzędach pracy zarejestrowanych było 2105 tys. bezrobotnych, w tym 1080,5 tys. kobiet (51,3 ogółu).

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.