PARTNER PORTALU
  • BGK

Pracownicy Wód Polskich domagają się ogłoszenia strajku

  • Piotr Toborek    14 lutego 2018 - 18:00
Pracownicy Wód Polskich domagają się ogłoszenia strajku
W Wodach Polskich ciągle stan alarmowy (fot. fotolia)

Wody Polskie tak naprawę ciągle nie ruszyły. - Zwyczajnie jest problem z załatwianiem spraw, papiery się po prostu „nie robią”, a jeśli już, to z bardzo dużym opóźnieniem. To jeszcze idzie rozpędem, jeszcze miesiąc to podziała, ale za chwilę wszyscy zobaczą, że to nie funkcjonuje - mówi Marcin Jacewicz, szef NSZZ Solidarność w Wodach Polskich.




  • Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie (PGW) działa od 1 stycznia 2018 roku.
  • Nadal wiele stanowisk w Wodach Polskich jest nieobsadzonych.
  • Już w marcu posłowie mają zająć się nowelizacją Prawa wodnego, na podstawie którego dopiero co powołano PGW.

Wydawało się, że po rozmowach z prezesem, a wcześniej nawet ministrem, problemy w Wodach Polskich powoli, ale jednak będą malały. Solidarność właśnie jednak umieściła na swojej stronie internetowej alarmujący komunikat. Co się dzieje?

- Dzieje się bardzo źle. Właśnie dotarłem do biura – po dwóch godzinach odpowiadania na pytania pracowników na korytarzu.

W tej chwili porządkujemy sprawę regulaminów wynagradzania i pracy, bo one ciągle nie zostały uzgodnione ze związkami i nie obowiązują, a od tego nie ma ucieczki i pracodawca o tym doskonale wie.

Sytuacja jest niepokojąca bo dyrektorzy w regionach są instruowani przez swoich przełożonych, że te regulaminy dalej obowiązują - nie wiem czy przełożeni wyższego szczebla nie dostali takiej informacji od prezesa, czy po prostu mówią nieprawdę.

Pracownikom wręczane są porozumienia i niestety, w niektórych miejscach wymusza się na nich składanie podpisów. Tak się dzieje w regionach wodnych. To łamanie prawa pracy. Jesteśmy cały czas w ścisłym kontakcie z prawnikami z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i staramy się pomagać, bo każda sprawa jest jednak inna.

Robimy co możemy, ale jako związkowcy dostajemy od ludzi po głowach, bo oni są już zdeterminowani, szukają jakieś pomocy i porady. Telefony w naszym biurze dzwonią cały czas.

I co ludzie mówią?

- Domagają się ogłoszenia strajku. Wręcz tego od nas żądają. Co ja mam im powiedzieć? Przecież po to mnie wybrali, żebym ich reprezentował. A to jest wręcz nacisk, presja. Są duże emocje.

Co na to kierownictwo?

- Jutro jesteśmy umówieni na rozmowę z prezesem, będą reprezentacje wszystkich związków. Moim zdaniem sytuacja zaszła już jednak tak daleko, że tu trzeba interwencji rządu – prezes sam sobie nie poradzi.

Sytuacja wygląda tak, że mijają dwa pierwsze miesiące istnienia Wód Polskich i aby skorzystać z prawa odejścia z pracy z winy pracodawcy do końca lutego wielu pracowników będzie zmuszonych złożyć wypowiedzenia w trybie siedmiodniowym (z winy pracodawcy), jeżeli im warunki płacy i pracy nie odpowiadają.

Potem wejdą w trzymiesięczny okres wypowiedzenia i będą opłacani, ale nie będą przychodzić do pracy. Tak się może stać w wielu przypadkach, ludzie o tym mówią. A to są fachowcy, których nie da się zastąpić. Ci pracownicy dobrze wiedzą, że nikt im tych miejsc pracy nie zabierze, są pewni siebie i po tych trzech miesiącach pewnie wrócą do pracy na lepszych warunkach wymuszonych warunkami panującymi na rynku pracy. Co będzie jak na koniec miesiąca, jednego dnia, większość pracowników w którymś RZGW złoży wypowiedzenia?

Prezes prosił o sto dni spokoju..

- Tego nie da się zrobić. Nawet gdybyśmy jako związkowcy wyrazili na to zgodę, to pracownicy nam na to nie pozwolą. Ludzie są na granicy wytrzymałości nerwowej.

Mówiliśmy o tym na spotkaniu z panem ministrem Gróbarczykiem, że sprawa jest trudna i bez pieniędzy to nie ruszy. Ja uważam, że konieczna jest interwencja premiera i natychmiastowe, w trybie alarmowym wypłacenie w lutym pieniędzy pracownikom, tak jak powinno to być i  w takiej wysokości jak powinno to być.







×
KOMENTARZE (18)

  • Stanisław, 2018-02-18 20:51:14

    wszystko do d..y
  • melix, 2018-02-17 17:15:39

    co się naćpałeś raczej jest odwrotnie to pracownicy dawnych zarządów melioracji są dyskryminowani i im obcięto wynagrodzenia i dostają niższe stanowiska
  • do geyo melio, 2018-02-16 21:40:43

    Wy posprzątacie, szczególnie siedząc za biurkiem przy komputerze bez rozeznania terenu, już to widzę. Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że masz blade pojęcie o gospodarowaniu wodami. Pogadamy za kilka lat, to może zmienisz zdanie.