Prawie tysiąc ofert pracy na targach w Radomiu

Prawie tysiąc ofert pracy z kraju oraz z Niemiec, Szwecji, Holandii i Finlandii zaprezentowano w środę w Radomiu podczas Europejskich Targów Pracy i Informacji. Imprezę zorganizowano w tym mieście po raz pierwszy ze względu na wysokie bezrobocie - blisko 24 proc.
Prawie tysiąc ofert pracy na targach w Radomiu

Osoby szukające pracy mogły zapoznać się z ofertami prezentowanymi przez kilkunastu wystawców; byli wśród nich zarówno pracodawcy, jak i agencje zatrudnienia. W sumie zaprezentowano ponad 800 miejsc pracy za granicą i ponad 150 - w kraju.

Poszukiwani byli pracownicy m.in. branży budowlanej, spożywczej, meblarskiej, sektora metalowego, transportu i rolnictwa. Pracodawcy z Niemiec szukali budowlańców, tokarzy, elektryków i spawaczy, a firmy ze Szwecji - grafików komputerowych, fryzjerów i piekarza pizzy. Oferty pracy z Holandii dotyczyły m.in. pracowników produkcji w zakładzie mięsnym, inżynierów, spawaczy i pielęgniarek. Do pracy w Finlandii poszukiwano m.in. psychologów, handlowców, kucharzy, fizjoterapeutów, lekarzy i pielęgniarek.

Zainteresowanie targami było bardzo duże. Jak powiedział szef Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu Józef Bakuła, do tej pory tego typu imprezy o charakterze międzynarodowym odbywały się na ogół w Warszawie. Jak zaznaczył - wielu radomian jechało specjalnie w tym celu do stolicy, dlatego w tym roku Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie wspólnie z radomskim pośredniakiem postanowił zorganizować targi w Radomiu. Organizatorzy wzięli też pod uwagę duże bezrobocie od lat utrzymujące się w regionie radomskim; w samym mieście Radomiu stopa bezrobocia wynosi blisko 24 proc., w powiecie radomskim ponad 31 proc.

Oprócz firm poszukujących pracowników, swoje stoiska miały również organizacje pozarządowe i stowarzyszenia związane z rynkiem pracy. Na stoisku Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie prezentowano oferty dostępne w sieci EURES, czyli około 500 miejsc pracy w krajach UE.

Bezrobotni mogli też otrzymać informacje na temat warunków życia i pracy w krajach, których oferty były prezentowane na targach. "Przekazujemy wiadomości dotyczące zapotrzebowania na konkretne zawody na danym rynku pracy. Informujemy o obowiązującym w danym państwie prawie pracy, systemie ubezpieczeń społecznych, systemie podatkowym, ochronie zdrowia itp." - powiedziała doradca EURES w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Warszawie Katarzyna Kawka - Kopeć.

Bezrobotni chwalili targi, bo ich zdaniem tego typu imprezy w mieście, w którym jest wysokie bezrobocie, powinny odbywać się częściej. Wiele osób odchodziło jednak z kwitkiem.

"Dla mnie barierą nie do pokonania jest znajomość języka angielskiego. Jest ona wymagana w większości ofert zagranicznych" - ubolewała bezrobotna radomianka. Innym osobom brakowało bardziej różnorodnych ofert pracy w kraju. "Niestety, osoby z humanistycznym wykształceniem nie mają tutaj czego szukać" - skomentował historyk, który od kilku lat nie może znaleźć pracy w swoim zawodzie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.