Prezydenci śląskich miast o likwidacji kopalń: Jest "światełko w tunelu"

Jako merytoryczne ocenili związkowcy toczące się w Katowicach rozmowy z premier Ewą Kopacz na temat rządowego planu naprawczego Kompanii Węglowej. Po 8 godzinach dyskusji, chwilami bardzo żarliwej, nie można było jednak mówić o przełomie.
Prezydenci śląskich miast o likwidacji kopalń: Jest "światełko w tunelu"

Prezydenci miast, w których znajdują się kopalnie tego koncernu przeznaczone do likwidacji mówili natomiast o "światełku w tunelu".

"Rozmowy są merytoryczne, bez porównania z tymi odbywającymi się w weekend (toczonymi bez udziału premier - red.). Pani premier deklaruje, że likwidacja miejsc pracy nie jest intencją rządu, że wszyscy szukają sposobów naprawy tych kopalń" - powiedział przewodniczący Sierpnia'80 Bogusław Ziętek. Również Marek Klucewicz ze Związku Zawodowego Kontra ocenił, że atmosfera rozmów jest zdecydowanie lepsza niż w weekend. "Pani premier ma klasę. To nie jest ten pan, co ledwie skończył studia, a już został wiceministrem i nie umie szanować ludzi pracy" - dodał, nawiązując do nieporozumień podczas rozmów w niedzielę, zakończonych ich zerwaniem.

Przewodniczący Ziętek potwierdził, że w rozmowach ze stroną rządową pojawiła się koncepcja wprowadzenia takich zmian w prawie, by po przeniesieniu zakładów do Spółki Restrukturyzacji Kopalń można było z nich wyprowadzić część produkcyjną. "To wymaga odpowiedniego oprzyrządowania prawnego w postaci ustaw" - powiedział.

O możliwości takich zmian rozmawiali też w poniedziałek w Katowicach z premier Kopacz - w przerwie rozmów ze związkami - prezydenci Gliwic, Zabrza, Bytomia i Rudy Śląskiej. "Usłyszeliśmy, że trochę się zmieniło stanowisko rządu i co nas najbardziej cieszy to to, że w Spółce Restrukturyzacji Kopalń będzie możliwa działalność produkcyjna kopalń i możliwość odzyskania z SRK majątku produkcyjnego, który może wrócić do normalnej działalności w spółkach węglowych. To jest zmiana szalenie istotna" - powiedział dziennikarzom po spotkaniu prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz.

Rządowy plan naprawczy dla KW, który wywołał na Śląsku falę protestów, zakłada sprzedaż nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce celowej 9 z 14 kopalń Kompanii. Z pozostałych jedną ma kupić Węglokoks (Piekary), a kolejne cztery mają być zlikwidowane przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń z siedzibą w Bytomiu. Prowadzi ona likwidację kopalń, które zakończyły już wydobycie, zagospodarowuje majątek likwidowanych kopalń i tworzy na jego bazie nowe miejsca pracy.

"Podczas dzisiejszego spotkania usłyszeliśmy o nowej możliwości - być może będzie szansa dla tych kopalń, żeby wykazały, że ich część produkcyjna może być rentowna, czyli nie jest to droga w jednym kierunku - wprowadzenie do SRK i likwidacja. Może być wprowadzenie do SRK i wyprowadzenie części produkcyjnej. Założenie rządu jest takie, żeby wprowadzić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń kopalnię, odchudzić i jeżeli tam będzie zdrowy majątek produkcyjny, a złoża są, to przenieść do spółki, która będzie prowadziła regularną działalność wydobywczą" - wyjaśniał Frankiewicz.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Światełko w tunelu?? Oby to nie było Pendolino, bo ich wszystkich rozjedzie.
Gdyby jakiś prawdziwy fachowiec skomentował w/w informacje, to pewnie nie zostawiłby na tych planach suchej nitki. No, ale może to światełko załatwi sprawę ...

absolwent, 2015-01-13 14:22:26 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE