Prezydent Łomży odpiera zarzuty i nie zamierza ustępować

  • RAF/ BEZ/Gazeta Wyborcza
  • 04-11-2009
  • drukuj
Prezydentowi Jerzemu B. i jednemu z jego zastępców Marcinowi S. postawiono zarzuty tzw. przestępstw urzędniczych. Radni Platformy Obywatelskiej chcą ustąpienia zarządu miasta.
Prezydent Łomży odpiera zarzuty i nie zamierza ustępować

Policja na wniosek Prokuratury Okręgowej w Białymstoku zatrzymała włodarzy Łomży. Jerzemu B. i jednemu z wiceprezydentów Marcinowi S. postawiono zarzut niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień podczas gospodarowania mieniem gminnym. Temu drugiemu także oszustwa.

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" chodzi o śledztwo, prowadzone od kwietnia w białostockiej prokuraturze, dotyczące nieprawidłowości przy zbyciu jednohektarowej nieruchomości przy ul. Poligonowej, należącej do miasta. W 2005 roku nieruchomość została wydzierżawiona na jedenaście lat w sposób bezprzetargowy firmie, która zobowiązała się tam zbudować zakład produkujący kleje i zaprawy budowlane.

Dla prezydenta Jerzego B. prokurator zastosował poręczenie majątkowe (20 tys. zł) i zakaz pełnienia funkcji. B.został wybrany prezydentem miasta w 2002r. z ramienia Komitetu Chrześcijańskie Porozumienie Prawicy. Prezydent nie przyznaje się do zarzutów i zapowiada złożenie zażalenie na postanowienie prokuratorów. Dla Marcina S. białostoccy śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o
trzymiesięczny areszt, sąd jednak go oddalił.

W środę radni Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji dotyczącej tej sprawy. Chcą też, by Jerzy B. ustąpił ze stanowiska. Radni PO mają największy klub w radzie Łomży. Brzeziński powiedział, że "z pokorą przyjmuje wszystkie zarzuty, ale się z nimi całkowicie nie zgadza". Dlatego ustępować nie zamierza. Jego zdaniem "byłoby to tchórzostwo".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.