PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydentom dobrze się powodzi

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna    19 lipca 2011 - 06:22
Prezydentom dobrze się powodzi

Majątki prezydentów miast wojewódzkich są nawet kilka razy większe niż wojewodów.




Przeciętna pensja wojewody wynosi ok. 130 tys. zł rocznie, czyli ok. 10 tys. zł miesięcznie. Z kolei średnie wynagrodzenie prezydenta wynosi prawie 185 tys. zł rocznie, czyli ok. 15,4 tys. zł miesięcznie – wylicza „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wśród pensji włodarzy miast jest spore zróżnicowanie – od Torunia, gdzie prezydent MIchał Zalewski (zabierz głos/oceń prezydenta) zarabia ok. 140 tys. zł rocznie, po Lublin, którego prezydent Krzysztof Żuk (zabierz głos/oceń prezydenta) zarobił w ubiegłym roku prawie 214 tys. zł (to samo wynagrodzenie z urzędu miasta, do tego prawie 100 tys. zł z innej działalności).

Co najmniej kilku prezydentów można uznać za milionerów. Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz (zabierz głos/oceń prezydenta) ma ponad 3 mln zł samych oszczędności i funduszy inwestycyjnych. Do tego 200-metrowy dom i 78-metrowe mieszkanie, wysokiej klasy samochód i żadnych zobowiązań finansowych.

Za rekina inwestycji można z kolei uznać prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (zabierz głos/oceń prezydenta), który ma 7 mieszkań, a z samego wynajmu uzyskuje ok. 143 tys. zł. Przy tym ma do spłaty kredyty w wysokości ok. 440 tys. franków. Adamowicz inwestuje też w fundusze i akcje.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski (zabierz głos/oceń prezydenta) woli sztukę – zgromadził już m.in. 18 obrazów. A jego zasoby finansowe i w nieruchomościach oscylują wokół 2 mln zł – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.
Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Olka, 2011-07-20 08:34:31

    Co tam wojewodowie. Zobaczcie oswiadczenia majątkowe burmistrzów. Tam mamy niezłe eldorado. Dla przykladu, polecam oświadczenia majątkowe burmistrza Lubienia Kujawskiego w kontekście pozostałych wójtów, burmistrzów a i niektórych wojwodów.
  • Aqilla, 2011-07-19 10:12:03

    Idziemy ścieżką Grecji, jedni się nadmiernie bogacą,reszta biednieje.Najgorsze jest to,że ci co nic nie robią się bogacą ,dlatego upadek będzie bolał szczególnie tych z najwyższych szczebli drabiny.Doły wymierzą sprawiedliwość.