Program 500+: Samorządy zatrudnią w tym roku kilka tysięcy osób

• To konsekwencja wprowadzenia programu Rodzina 500 Plus.
• Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie doszacowało wzrostu zatrudnienia?
• Dzięki postępowi technicznemu urzędników powinno być mniej.
Program 500+: Samorządy zatrudnią w tym roku kilka tysięcy osób
Samorządy tłumaczą wzrost liczby etatów wzrostem liczby przekazanych im zadań. (Fot. fotolial)

Nawet kilka tysięcy miejsc pracy może w tym roku przybyć w samorządach – donosi Dziennik Gazeta Prawna. Ma to mieć związek z koniecznością obsługi rządowego programu Rodzina 500 Plus.

Dziennik, powołując się na swoją sondę, szacuje, że w ubiegłym roku liczba zatrudnionych w samorządach mogła zwiększyć się o kilka tysięcy osób, co urzędnicy tłumaczyli m.in. realizacją programu ograniczania niskiej emisji, obsługą programu Źródło-Urząd Stanu Cywilnego, czy nowymi zadaniami związanymi ze zmianą przepisów prawa budowlanego.

W tym roku – jak przewiduje DGP – ten wzrost może być jeszcze większy. Co prawda przywoływany w artykule Bartosz Marczuk, wiceminister pracy i polityki społecznej twierdzi, że liczba 7 tysięcy nowych urzędników oddelegowanych do obsługi zadań związanych z 500+ stanowi górny pułap i w praktyce będzie ich mniej, to jednak zdaniem gazety resort zbyt optymistycznie podchodzi do sprawy.

- Przykładowo Warszawa zamierza zatrudnić do obsługi 500+ 100 osób. Z kolei urząd w Kielcach deklaruje utworzenie 12 nowych etatów. W Węgorzewie planowane są dwa etaty z wynagrodzeniem na poziomie 2 tys. zł, w Kaliszu 6, (…) Bydgoszcz mówi o potrzebie dodatkowych 35 etatów, a Kraków zamierza zatrudnić aż 60 osób do obsługi programu na stanowiskach urzędniczych i pomocniczych i co najmniej 64 na podstawie umowy-zlecenia – wylicza DGP.

Zdaniem cytowanych ekspertów rosnące zatrudnienie w samorządach to konsekwencja braku racjonalnego zarządzania.

- Urzędników powinno być mniej, bo dzięki postępowi technicznemu mają oni mniej pracy. Włodarze gmin jednak nie liczą się z rozrostem zatrudnienia. Jest to proces samoczynny i oderwany od realiów – komentuje dr Stefan Płażek,adwokat, adiunkt z katedry samorządowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. 

 

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jestem w lekkim szoku, nie sądziłam, ze to są aż tak duże liczby dodatkowych miejsc pracy. Znając życie, to tylko znajomi zostaną obsadzeni na tych stanowiskach. Już nie chcę nawet pisać, jakim niesprawiedliwym programem jest program 500+. Dyskryminuje wiele rodzin, tych z jednym dzieckiem, samotnyc...h rodziców itp. Będzie się przyczyniał do szerzenia patologii na różnych płaszczyznach. A najbardziej nie mogę pojąć, jako ekonomistka, jak można świadomie rozdawać dług publiczny. Nas na ten program nie stać. Ale to jest krótkowzroczność naszej nowej władzy. rozwiń

samotn matka z jedynakiem, 2016-03-23 03:25:52 odpowiedz

No cóż..głodni pisowcy czekają z utęsknieniem na te stanowiska!!!!

jedynak, 2016-03-22 15:10:33 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE