Prokuratura sprawdzi, czy była przedwczesna kampania Kracika

Krakowska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie możliwości przedwczesnego rozpoczęcia w internecie kampanii wyborczej do samorządu przez kandydata PO na prezydenta Krakowa Stanisława Kracika.
Prokuratura sprawdzi, czy była przedwczesna kampania Kracika

Zawiadomienie w tej sprawie złożyli na początku września członkowie Małopolskiej Federacji Młodych Socjaldemokratów (FMS). Ich zdaniem, Kracik złamał prawo, prezentując przed rozpoczęciem kampanii wyborczej na portalu społecznościowym Facebook swój spot wyborczy, w którym występuje jako kandydat na prezydenta Krakowa.

"Dochodzenie dotyczy pozyskania na początku września wartości niepieniężnych w postaci opublikowania na portalu społecznościowym Facebook materiału filmowego, prezentującego Stanisława Kracika jako kandydata na stanowisko prezydenta Krakowa przed dniem, od którego zezwala na to ustawa" - powiedział  prok. Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Jak wyjaśnił, dochodzenie zostało wszczęte w celu procesowego uzyskania informacji w sprawie, np. kto opublikował filmik. "Dopiero z tego będzie wynikało, czy doszło do naruszenia prawa, czy nie. Film mógł zamieścić praktycznie każdy" - powiedział prok. Hnatko. Wyjaśnił, że gdyby się okazało, że film został zamieszczony bez udziału i wiedzy kandydata, sprawa prawdopodobnie zostałaby umorzona.

Zdaniem małopolskiej FMS, Kracik złamał prawo, prezentując na portalu społecznościowym swój spot wyborczy, w którym występuje jako kandydat na prezydenta Krakowa. Ponadto - jak ocenili działacze Federacji - jego ówczesne wypowiedzi w mediach oraz publikacje na stronie wojewody małopolskiego noszą cechy kampanii wyborczej.

Jak powiedział wówczas wiceszef małopolskiej Federacji Młodych Socjaldemokratów w Krakowie Rafał Kudas, zdaniem FMS było to złamanie przepisów ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta.

"Jako czynni uczestnicy życia publicznego postanowiliśmy zareagować na tak jawne naruszenie prawa wyborczego. Mimo niepotwierdzonej oficjalnie daty wyborów samorządowych, pada podejrzenie, że Stanisław Kracik podjął działania, które mogą zostać uznane za rozpoczęcie kampanii wyborczej, co w naszej opinii jest zdecydowanie niedopuszczalne" - napisali członkowie FMS w przesłanym wówczas PAP komunikacie.

Opinii FMS nie podzielał wiceszef krakowskiej PO i szef przygotowań Stanisława Kracika do wyborów samorządowych Grzegorz Stawowy. "To nie jest kampania wyborcza" - powiedział Stawowy. Podkreślił, że Stanisław Kracik został wskazany jako kandydat PO na prezydenta Krakowa w grudniu zeszłego roku. "Od tego czasu media wskazywały go jako kandydata, czyli w takim rozumieniu wszyscy musieliby złamać ustawę o ordynacji wyborczej" - zaznaczył.

Stawowy zaprzeczył również, by na Facebooku odbywała się kampania wyborcza. "Tam nie ma programu, żadnej agitacji wyborczej. Wszystko mieści się w ramach prekampanii. Sami jesteśmy zaskoczeni ilością osób, które chcą prowadzić debatę na temat Krakowa i zgłaszają się jako wolontariusze do kampanii wyborczej" - powiedział.

Podobne stanowisko wyraziła w piątek szefowa sztabu wyborczego Stanisława Kracika Urszula Podraza. "To nie była agitacja ani kampania, ale zwykłe zaproszenie mieszkańców do rozmowy i dyskusji o przyszłości Krakowa" - stwierdziła Urszula Podraza.

Pierwszą turę głosowania w Krakowie wygrał starający się o wybór na trzecią kadencję Jacek Majchrowski (niezależny) z 40,78 proc. głosów. Popierany przez PO wojewoda małopolski Stanisław Kracik uzyskał 33,69 proc. głosów. Obaj zmierzą się w drugiej turze wyborów.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Klika boi sie Kracika

poeta, 2010-11-26 15:53:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE