Radni z Łomży chcą zmniejszyć diety

Opozycyjni radni w Łomży przygotowali projekt zakładający obniżenie diet wszystkim miejskim rajcom. Ma być to kolejny element polityki oszczędności w mieście. Pierwszym jest zmniejszenie liczby komisji stałych, które zostało przegłosowane na ostatniej sesji.
Radni z Łomży chcą zmniejszyć diety
Opozycyjni radni w ramach oszczędności chcą obniżenia diet (fot.lomza.pl)

Jak informuje "Gazeta Współczesna", cięcia w liczbie komisji mają przynieść niewielkie oszczędności - rzędu 16 tys. zł rocznie. Opozycyjni radni zdecydowali się swoją propozycją powiększyć ich skalę. Z ich wyliczeń wynika, że obniżenie wszystkim radnym diet przyniosłoby dla budżetu miasta sporą korzyść. Mowa o oszczędnościach na poziomie co najmniej 91 tys. złotych rocznie.

Ich propozycja zakłada, że kwoty uposażenia uzależnione byłyby od funkcji, jakie pełnią. Przykładowo przewodniczący rady miasta straciłby niemalże połowę swojego uposażenia, zaś „szeregowy” radny niespełna 100 zł.

Jak "Gazecie Współczesnej" tłumaczy Maciej Borysewicz ich pomysł ma być nie tylko sposobem na wprowadzenie oszczędności w gminie. W ten sposób opozycyjni radni "chcą pokazać hipokryzję radnych PiS". -  W sposób antydemokratyczny przeprowadzili bowiem zmiany w radzie, wycinając ze wszystkich komisji przewodniczących innych niż radni PiS - tłumaczy "Gazecie Współczesnej" Borysewicz. 

Pod koniec ubiegłego roku pomysł obniżenia diet radnym miasta pojawił się w Białymstoku. To również była reakcja na zmniejszenie, głosami mającego większość klubu radnych PiS, uposażenia prezydenta miasta Tadeusza Truskolaskiego.

Pomysł zakładał, że obniżka diet będzie proporcjonalna do obniżenia pensji prezydenta, czyli o blisko 30 proc. Byłoby to ok. 500 zł; obecnie dieta to niespełna 1,8 tys. zł. Jednak pomysł upadł. Przeciwko niemu zagłosowali radni PiS. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.