Ratownicy nie są przygotowani do pracy na oddziałach szpitalnych?

Obecny system kształcenia ratowników przygotowuje ich wyłącznie do pracy w systemie ratownictwa medycznego, a nie na oddziałach szpitalnych - ocenia w rozmowie z PAP prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas.
Ratownicy nie są przygotowani do pracy na oddziałach szpitalnych?
Kilka dni temu zakończyły się konsultacje projektu rozporządzenia ministra zdrowia (fot. Ron whisky/Wikipedia CC0)

Zgodnie z nowelizacją ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, ratownicy mogą od 2016 r. wykonywać zawód nie tylko w jednostkach systemu (czyli na szpitalnych oddziałach ratunkowych i w zespołach ratownictwa medycznego), ale również wszędzie tam, gdzie mogą być przydatni ze względu na posiadane kwalifikacje i doświadczenie, np. na innych oddziałach niż SOR-y, a także w ramach ratownictwa górskiego i wodnego.

Kilka dni temu zakończyły się konsultacje projektu rozporządzenia ministra zdrowia, które określa zakres świadczeń zdrowotnych, jakie ratownicy medyczni będą mogli wykonywać m.in. w podmiotach leczniczych.

Z propozycjami resortu nie zgadzają się organizacje pielęgniarskie

"Nam nie chodzi o to, żeby się antagonizować z ratownikami. Większość z nich pracuje w systemie ratownictwa, czyli w pogotowiu ratunkowym, lotniczym, na szpitalnych oddziałach ratunkowych - to wszystko są jak najbardziej właściwe miejsca pracy dla ratowników" - podkreśla szefowa samorządu pielęgniarskiego.

Jej zdaniem obecny system kształcenia ratowników przygotowuje ich wyłącznie do pracy w systemie ratownictwa medycznego. "Pozytywne jest to, że wielu polskich ratowników dodatkowo kończy pielęgniarstwo. Jeżeli ratownicy nie chcą być ograniczeni do systemu ratownictwa, mogą ukończyć studia pielęgniarskie" - mówi Małas. Podkreśla, że kształcenie pielęgniarskie, również podyplomowe, jest na wysokim poziomie i jest regulowane ustawowo.

Jej zdaniem ratownicy w szpitalach mogą zakłócić organizację pracy oddziału. "Komu ratownik na oddziale by podlegał? Pielęgniarce? Lekarzowi? Czyje zlecenia miałby wykonywać?" - pyta Małas.

Nie podziela również argumentacji resortu zdrowia, że umożliwienie ratownikom wykonywania zawodu w innych podmiotach leczniczych niż te, które posiadają zespół ratownictwa medycznego bądź szpitalny oddział ratunkowy, może być uzupełnieniem braku wystarczającej liczby pielęgniarek.

"Nie zgadzam się, żeby ratownik czy ktokolwiek inny zastąpił pielęgniarkę w wykonywaniu jej ustawowych czynności pielęgniarskich" - mówi Małas, dodając, że kompetencje ratownika są inne niż pielęgniarek i położnych. Podkreśla też, że obecnie w Polsce jest prawie 300 tys. pielęgniarek i położnych, z czego ok. 250 tys. pracuje w tych zawodach, natomiast ratowników medycznych jest jedynie niecałe 14 tys.

Zdaniem Małas dobrym rozwiązaniem usprawniającym pracę na oddziale byłoby natomiast zatrudnienie znacznej liczby opiekunów medycznych. "Kształcenie pielęgniarek na poziomie licencjackim trwa nie krócej niż 4,6 tys. godzin, z czego przynajmniej połowa to zajęcia praktyczne. To jest drogie kształcenie. W prostych czynnościach, np. pielęgnacyjnych, opiekun medyczny mógłby odciążyć pielęgniarkę" - przekonuje.

"Natomiast zadania takie jak np. zlecenia na badania czy promocja zdrowia to obszar, który nadal byłby w kompetencjach pielęgniarki i położnej. To jest nasze ustawowe zadanie, do którego jesteśmy merytorycznie przygotowani" - zaznacza szefowa NRPiP.

Dodaje, że w związku z postępem medycyny nieuniknione jest także rozszerzanie kompetencji pielęgniarek i położnych. "To dzieje się na całym świecie. Jeśli mówimy o nowoczesnym, profesjonalnym pielęgniarstwie, to musimy się liczyć z tym, że jest to ustawiczne kształcenie, cały czas pojawiają się nowe zadania i czynności, np. ordynowanie niektórych leków i zlecanie badań" - mówi.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do ratownik: Ja juz sie gubie -do czego sa pielegniarki.Z tego co widze to opieka zajmuja sie :salowe.sanitariuszki.opiekunwie. Chyba tylko do wolania o podwyzki i ujecie obowiazkow.

pacjent, 2016-03-22 20:58:50 odpowiedz

Do 8pasanger: Oczywiscie,ze ratownik medyczny ma wieksze kompetencje od opiekuna medycznego i kazdy opiekun to wie. Pielegniarki tez to wiedza ,wiedza tez,ze kazdy ratownik medyczny ma wieksze kompetencje od pielegniarki i dlatego taki krzyk .Ratownikow medycznych bedzie coraz wiecej bo zawod jest ...dosc mlody. Z powodzeniem zastapia je wszedzie. rozwiń

pacjent, 2016-03-22 20:52:39 odpowiedz

W czym ratownik jest gorszy od opiekuna medycznego trudno pojąć.Widziałęm jak wygląda kształcenie ratowników medycznych i opiekunów medycznych.Ratownicy mają znacznie więcej kompetencji.Oczywiście ratownicy nie mają typowo opiekuńczych zajęć np. jak wymieniać pościel osobie leżącej itp natomiast w p...orównaniu ze zrobieniem wkłucia dożylnego, które ratownik musi umieć a opiekun medyczny nie są to czynności proste.Szefowa BRPiP gada od rzeczy.Widać, że pielęgniarkom zależy by mieć na oddziale posłuszne opiekunki bez kompetencji tylko wymieniające pościel i sprzątające oraz myjące pacjentów. To zresztą jest dość głupi pomysł by zastępować pielęgniarki ratownikami medycznymi.Polska musi kształcić więcej pielęgniarek i tym, które pracują lepiej płacić aby absolwentki pielęgniarstwa masowo nie wyjeżdżały na zachód, gdzie płacą im przyzwoicie nie tak nędznie jak w Polsce. rozwiń

8pasanger, 2016-03-16 02:56:25 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE