Resorty skonsultują deregulacje 49 zawodów

W tym tygodniu projekt dotyczący pierwszej transzy deregulacji odnoszący się do 49 zawodów trafi do konsultacji międzyresortowych - poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort zapowiada też wycofanie się z propozycji skrócenia długości aplikacji prawniczych.
Mówił o tym przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości Jarosław Bełdowski, dyrektor departamentu strategii i deregulacji w resorcie, który był jednym z uczestników debaty dotyczącej deregulacji zawodów prawniczych zorganizowanej w stołecznej siedzibie Instytutu Spraw Publicznych. W dyskusji wzięli też udział m.in. przedstawiciele samorządów prawniczych i naukowcy.

"Ministerstwo proponowało skrócenie długości aplikacji, natomiast w toku konsultacji społecznych resort zamierza odstąpić od tego elementu i utrzymać tę długość, która jest w tej chwili" - zaznaczył Bełdowski. Dodał, że podczas konsultacji sami aplikanci opowiadali się za niedokonywaniem zmian w tej kwestii, a samorządy zawodowe wskazywały, że mają opracowane odpowiednie programy aplikacji dostosowane do obecnego czasu ich trwania.

Według pierwotnych zamierzeń ministerstwa w ramach projektu deregulacyjnego okresy aplikacji w przypadku adwokatów i radców prawnych miały zostać skrócone z trzech do dwóch lat, zaś w przypadku notariuszy z dwóch i pół roku do dwóch lat.

Zgodnie z przewidywanymi zmianami zlikwidowana ma zostać część testowa egzaminu adwokackiego i radcowskiego i ma zostać zastąpiona zadaniem z zakresu zasad wykonywania zawodu. Zmiany będą też dotyczyć alternatywnej drogi dostępu do tych zawodów, w przypadku przechodzenia do nich z innych profesji prawniczych.

Przedstawiciel MS zaznaczył, że pierwsza transza deregulacji w tym tygodniu trafi do konsultacji międzyresortowych. Dodał, że do tej pory ze strony społecznej do projektu wpłynęło kilka tysięcy uwag, zaś wprowadzane w projekcie zmiany są dowodem na to, że resort jest otwarty na zgłaszane zastrzeżenia.

Według wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Jacka Treli wprowadzanie zmian może doprowadzić do nierównowagi stron na sali sądowej, gdyż już obecnie czas przygotowania do zawodu prokuratora jest znacznie dłuższy niż czas adwokackiej aplikacji. "Włączenie zawodów prawniczych do całego pakietu deregulacyjnego było błędem, cierpi na tym i ten pakiet i zawody prawnicze" - ocenił.

"W grupie zawodów, których dotyczą zmiany, znajdują się także profesje prawnicze. Niepodjęcie wobec nich jakichkolwiek działań przez resort sprawiedliwości byłoby nierozważne, gdy oczekuje się od innych ministerstw propozycji dotyczących podległych im zawodów" - odpowiedział na te wątpliwości Bełdowski.

W pierwszym pakiecie deregulacyjnym są też odniesienia do innych zawodów związanych z prawem, m.in. syndyków oraz urzędników sądów i prokuratur. W przypadku syndyków ograniczone mają być koszty dostępu do egzaminu zawodowego, zaś w odniesieniu do urzędników skrócony - z roku do pół roku - zostanie staż urzędniczy. "Jedyny zawód w gestii resortu sprawiedliwości nieobjęty pierwszą fazą deregulacji to profesja tłumacza przysięgłego (...) brane są pod uwagę elementy, które mogłyby ułatwiać dostęp do tego zawodu" - zaznaczył Bełdowski.

Listę 49 zawodów, w których znikną lub będą złagodzone warunki uprawniające do ich wykonywania minister sprawiedliwości Jarosław Gowin przedstawił na początku marca. Pierwsza transza deregulacji poza zawodami prawniczymi ma objąć m.in.: przewodników turystycznych, instruktorów jazdy, taksówkarzy, geodetów i trenerów. Kolejna transza deregulowanych zawodów ma być konsultowana po wakacjach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.