Rynek pracy leży. Polacy drżą o pracę

Blisko 40 proc. pracowników boi się, że w ciągu najbliższego roku straci pracę, w tym 12 proc. jest o tym niemal przekonanych.
Rynek pracy leży. Polacy drżą o pracę
Jak donosi "Gazeta Wyborcza" to wyniki badania "Polski Barometr Pracowniczy" przeprowadzonego przez TNS Polska i Research.NK. Zwolnienia najbardziej boją się osoby zatrudnione w telekomunikacji, mediach, finansach i usługach informatycznych.

"Gdy już raz poczuliśmy zagrożenie utraty pracy, lęk i stres pozostają na długo, choć nie zawsze są uzasadnione" - mówi Karolina Radziszewska, członek zarządu agencji zatrudnienia Randstad.

Młodzi bez szans na pracę

Kształcimy socjologów i politologów, którzy potem pracują na zmywaku w Londynie. Specjalistów od zarządzania mamy kilka razy więcej niż firm, którymi można byłoby zarządzać - pisze z kolei "Dziennik Polski".

Już 40 proc. młodych ludzi w północnej Małopolsce nie ma pracy. W kraju odsetek ten wynosi 28 proc. To wprawdzie sporo mniej niż w Hiszpanii i Grecji, ale dużo więcej niż w Skandynawii czy Niemczech. Naukowcy zwracają uwagę, że jest to ściśle związane z systemem edukacji. Tam, gdzie dominuje kształcenie ogólne, szaleje bezrobocie, a w krajach o nowoczesnym szkolnictwie zawodowym problemu nie ma.

Socjolog Marta Zahorska-Bugaj wspomina, że szkoły zawodowe zamykano na początku przemian, wraz z upadkiem państwowych fabryk, i po 1998 r., gdy szkolnictwo ponadpodstawowe przejęły powiaty. Ogólniaki okazały się tańsze w utrzymaniu. "Mamy w kraju 35 wydziałów prawa i tylko dwie szkoły dekarskie" - mówił mec. Marcin Imiołek, sekretarz Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie.

Zdaniem Artura Paska z Kuratorium Oświaty w Krakowie samorządy powinny reglamentować liczbę miejsc w liceach, ustalając minimalną liczbę punktów, z jaką można się tam dostać. Dziś wiele szkół nie ma limitów, więc do LO może pójść każdy.

Bezrobocie rośnie wszędzie...

Przypomnijmy, że jak - jak ujawnił Portalsamorzadowy.pl - bezrobocie rośnie we wszystkich regionach, przy czym najbardziej znaczący wzrost jest w opolskim, pomorskim, wielkopolskim, śląskim oraz małopolskim. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w urzędach pracy w końcu marca 2013 r. wyniosła 2314,5 tys. osób (w tym 1140,8 tys. kobiet) i była wyższa od odnotowanej w końcu poprzedniego kwartału o 177,6 tys. osób (tj. o 8,3 proc.) oraz wyższa o 172,5 tys. osób (o 8,1 proc.) w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Tak wynika z opracowania Głównego Urzędu Statystycznego "Bezrobocie rejestrowane I kwartał 2013 r.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

bezrobocie pokolenia 19-29 to wielki problem Europy który może się odbijac czkawka przez 10-lecia. Mój punkt widzenia opisałem szerzej tutaj: polisregio.blogspot.com/

polisregio, 2013-07-25 15:17:45 odpowiedz

znowu oszukujecie największy wzrost bezrobocia na mazowszu 12% kolejne regiony około 10% największy wzrost płac mazowsze ok. 4,5% najmniejszy śląsk spadek o 1% są przyczyny i są skutki

ślązak, 2013-07-25 10:42:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE