Ryszard Drabek: To co robi rząd z branżą górniczą doprowadzi do degradacji Śląska

Związkowcy, protestujący przeciwko rządowym planom likwidacji czterech kopalń, zablokowali tory w Katowicach. Na torowisko obok siedziby śląsko-dąbrowskiej Solidarności weszło około 50 osób.
Ryszard Drabek: To co robi rząd z branżą górniczą doprowadzi do degradacji Śląska
fot.PTWP

Tuż przed godz. 10 uczestnicy protestu zablokowali tory od strony stacji Zawodzie, wstrzymując ruch pociągów. Protestujący mają związkowe kamizelki Solidarności, Sierpnia'80 i Związku Zawodowego Górników w Polsce, trzymają w rękach flagi, niektóre z nich zatknięto też na torach.

Śledź relację na żywo tutaj.

Niektórzy z protestujących są w galowych górniczych mundurach. "Nie szkoda nam galowych mundurów. Jesteśmy w nich, żeby podkreślić, że to górnicy protestują" - oświadczył Krzysztof Ronda z kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu. "Niedawno też mieliśmy ciężkie sytuacje, też chcieli nas zamknąć, walczyliśmy o nasze, swoje wywalczyliśmy, teraz chcemy wesprzeć kolegów z Kompanii Węglowej" - dodał Jarosław Dudek z tej samej kopalni.

"Dzisiaj do zarządu regionu przyjechali mieszkańcy z gmin, gdzie znajdują się przeznaczone do likwidacji kopalnie. Poprosili nas o wsparcie mówiąc, że chcą podjąć czynną akcję protestacyjną na torach, bo uważają, że to co robi rząd z branżą górniczą, i nie tylko, doprowadzi do całkowitej degradacji tego regionu" - powiedział wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej "S" Ryszard Drabek.

Dodał, że zadbano o bezpieczeństwo protestujących na torach; po zgłoszeniu do nastawni semafory z obu kierunków zostały zamknięte.

Pytany czy nie uważa, że protest utrudnia życie zwykłym ludziom i innym branżom, Drabek odpowiedział, że restrukturyzacja górnictwa uderzy w całe społeczeństwo. "Degradacja regionu uderzy również w tych ludzi. To miejsca pracy nie tylko w górnictwie - to handel, usługi, a region został przeznaczony na degradację idiotyczną decyzją rządu" - podkreślił.

Jak poinformowała spółka PKP PLK, do południa utrudnienia mogą dotyczyć piętnastu pociągów, w tym pięciu pociągów Intercity, siedmiu Kolei Śląskich i trzech Przewozów Regionalnych. "Pociąg relacji Lublin-Wrocław zatrzymał się na stacji w Sosnowcu, skąd z pominięciem Katowic pojedzie drogą okrężną przez Mysłowice" - powiedział Jacek Karniewski z zespołu prasowego PKP PLK. Dodał, że pociągi relacji Katowice-Warszawa i Warszawa-Katowice zaczynają i kończą bieg w Katowicach-Zawodziu, a pasażerowie mogą korzystać z komunikacji zastępczej.

Mirosław Siemieniec z PKP PLK poinformował, że pasażerowie w pociągach i na dworcach na bieżąco otrzymują informacje o sytuacji, a PKP Intercity wydaje w pociągach i na dworcu w Katowicach dodatkowe poczęstunki.

Zgodnie z zapowiedziami, w poniedziałek na Śląsku związki zawodowe rozszerzają akcję protestacyjno-strajkową, sprzeciwiając się przyjętemu przez rząd planowi naprawczemu dla Kompanii Węglowej. Przewiduje on likwidację czterech kopalń: Bobrek Centrum w Bytomiu, Brzeszcze w miejscowości o tej samej nazwie (Małopolskie), Pokój w Rudzie Śląskiej oraz Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Zabrzu.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dobre sobie: "całkowita degradacja regionu". Bo on już jest, jak rozumiem częściowo zdegradowany - więc proszę popatrzeć na statystyki i porównać z innymi regionami. A może te miliardy dopłacane systematycznie do górnictwa można by znacznie lepiej wydać gdzie indziej?

Andrzej Dec, 2015-01-12 19:18:01 odpowiedz

To właśnie związkowcy doprowadzają do tego, bo każdy się boi inwestować na śląsku.

antyurzednik, 2015-01-12 15:01:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE