Rząd finalizuje projekt ws. składek

Rząd finalizuje prace nad projektem dotyczącym opłacania przez budżet składek emerytalnych za osoby wychowujące dzieci - powiedział minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wtorkowego czatu z internautami na facebookowym profilu KPRM.
Rząd finalizuje projekt ws. składek

Wiele wątpliwości uczestników wtorkowego czatu budziła kwestia możliwości znalezienia zatrudnienia i braku bezpieczeństwa socjalnego.

Czytaj też: Rząd przyjął ustawę podnoszącą wiek emerytalny do 67 lat

- Marzenia o dwójce dzieci odeszły, kto mi da pracę? - niepokoiła się poszukująca stałego zajęcia nauczycielka.

Z kolei dwudziestoletni internauta wykazywał niedoskonałości reformy systemu emerytalnego.

- Nie ma przedszkoli, więc nikt nie zajmie się moimi dziećmi. Jak mam mieć dużo dzieci, skoro moi rodzice będą dłużej pracować? - zastanawiał się uczestnik czatu.

Szef resortu pracy zapewniał, że "w trakcie debaty emerytalnej bardzo mocno dyskutowany był element wsparcia polityki prorodzinnej"; mówił, że rząd finalizuje projekt ustawy dla osób opiekujących się dziećmi.

- Chcemy osobom poświęcającym czas na wychowanie dzieci, samoubezpieczonym, prowadzącym działalność (gospodarczą), ubezpieczonym w KRUS-ie opłacać składki przez okres 3 lat za każde dziecko - deklarował Kosiniak-Kamysz.

Celom polityki prorodzinnej służyła - według ministra pracy - zarówno ubiegłoroczna reforma systemu opieki nad najmłodszymi dziećmi, jak i ogłoszony w tym roku w ramach programu "Kapitał Ludzki" konkurs na wsparcie funkcjonowania żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów.

Kosiniak-Kamysz wyjaśniał też, że rynek pracy wymaga dzisiaj zwiększonej aktywności i mobilności, a zmiany w urzędach pracy, które rząd zamierza wdrażać w życie, doprowadzą do bardziej indywidualnego podejścia i zwiększą skuteczność zwalczania bezrobocia.

- Urzędy pracy mają być miejscem, które aktywnie wspiera bezrobotnych w szukaniu pracy, i tutaj wraz z powiatami, które są organami założycielskimi powiatowych urzędów pracy, będziemy starali się stworzyć bardziej efektywny model funkcjonowania tego typu placówek - podkreślił minister.

Niektóre pytania uczestników czatu zdradzały nieufność wobec proponowanej przez rząd reformy systemu ubezpieczeń. Internauci dociekali, dlaczego pieniądze z ich składek są wydawane na bieżące wypłaty emerytur i dlaczego uczestnictwo w systemie ZUS jest obowiązkowe. Minister odpowiadał, że ubezpieczenia społeczne są obligatoryjne, "ponieważ nie każdy jest na tyle zapobiegliwy, aby przewidzieć swoją przyszłość emerytalną". Argumentował też, że system oparty na solidarności społecznej "ma wiele zalet, gdyż jest odporny na wstrząsy na rynkach finansowych, na kryzysy".

Internauci polemizowali z ministrem, dowodząc, że zasada solidarności jest w reformie emerytur potraktowana wybiórczo.

- Nie wierzę, że praca policjanta jest cięższa od pracy robotnika. Czy rząd boi się strajków? - dopytywał o uzasadnienie uprzywilejowania systemu ubezpieczeń służb mundurowych jeden z uczestników rozmowy.

- Zmiana dotknie także system służb mundurowych. Wprowadzany jest minimalny wiek emerytalny i wydłużany jest o 10 staż służby (do 25 lat). Okres służący do wyliczenia emerytury będzie wydłużony do 10 lat. Natomiast świadczenia dla rolników oraz służb mundurowych otrzymywane są z odrębnych systemów - objaśniał minister.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE