Sejmowa komisja za wydłużeniem okresu rozliczeniowego czasu pracy

Projekt zmian w Kodeksie Pracy, pozwalający na wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy z 4 do 12 miesięcy w każdym systemie czasu pracy, poparła w czwartek sejmowa komisja nadzwyczajna ds. zmian w kodyfikacjach.

Za projektem opracowanym w podkomisji z poselskiego projektu PO i rządowego projektu zmian głosowało 10 posłów, 3 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zgodnie z projektem nawet 12-miesięczny okres rozliczeniowy mógłby być stosowany, "jeżeli jest to uzasadnione przyczynami obiektywnymi lub technicznymi lub dotyczącymi organizacji pracy".

Posłowie opowiedzieli się też za wprowadzeniem obowiązku sporządzenia miesięcznego harmonogramu czasu pracy dla pracownika, chyba, że wynika on wprost z kodeksu pracy lub umowy z pracownikiem. Jeśli ze względu na rozkład czasu pracy w okresie rozliczeniowym pracownik nie ma obowiązku wykonywania pracy, przysługuje mu wynagrodzenie nie niższe od minimalnego - tak chcą zapisać w Kodeksie pracy posłowie.

Jeden z nowych artykułów, który ma trafić do Kodeksu pracy, ma pozwolić na wprowadzenie różnych godzin rozpoczynania pracy, albo przedział czasu, w którym pracownik ma rozpocząć pracę.

Projekt zakłada, że nowe zasady rozliczania i rozkładu czasu pracy generalnie mogą zostać wprowadzone w firmie w układzie zbiorowym lub w porozumieniu ze związkami zawodowymi, albo przedstawicielami pracowników. Jednak jeśli takiego porozumienia nie będzie, może zastosować nowe zasady po zawiadomieniu okręgowego inspektora pracy - wynika z przegłosowanych w czwartek w komisji zapisów.

Projekt pozwala też na stosowanie rozkładów czasu pracy na indywidualny wniosek pracownika, niezależnie od ustaleń ze związkami lub reprezentacją pracowników.

Przepisy projektowanej nowelizacji miałyby wejść w życie 14 dni od ogłoszenia.

W kwietniu Solidarność podczas posiedzenia Komisji Trójstronnej uzależniła dalsze rozmowy w ramach komisji od wycofania projektów poselskiego i rządowego z Sejmu. Na wrzesień zapowiedziała demonstrację lub akcję strajkową. Premier zapowiedział wtedy, że mimo grożenia strajkiem, nie wycofa się z projektu uelastyczniania czasu pracy.

Teraz przepisami zajmie się Sejm podczas drugiego czytania.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.