Sezon ogórkowy - tak pracują urzędy latem

  • Agnieszka Widera
  • 25-07-2011
  • drukuj
Mamy środek sezonu urlopowego, a że urzędnik też człowiek, odpoczynek latem mu się należy. W niektórych urzędach brakuje w lipcu 20-30 proc. kadry, ale są wydziały, które właśnie wakacyjną porą mają więcej pracy.
Sezon ogórkowy - tak pracują urzędy latem

Puste miejsca przy biurkach, zastępstwa, małe zamieszanie w delegacji obowiązków - tak wygląda od niemal miesiąca codzienność w większości urzędów. Nic dziwnego - czas urlopów. Regulaminy pracy nie określają bowiem ile maksymalnie osób jednocześnie może z wypoczynku korzystać.

- Szacunkowo pomiędzy 30 a 40 procent pracowników jest obecnie na urlopie wypoczynkowym. Regulamin nie określa ilu pracowników w jednym terminie może przebywać na urlopie - informuje Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka prasowa urzędu marszałkowskiego w Katowicach.

Około 1/3 urzędników nie ma też w krakowskim magistracie. Mniej osób „urlopuje” się w lipcu w Opolu czy w Warszawie.

- Na urlopach przebywa około 16,4 proc. załogi. Urlopy wypoczynkowe są udzielane zgodnie z planem urlopów na bieżący rok przy uwzględnieniu konieczności zapewnienia normalnego toku pracy urzędu. Realizacja spraw urzędowych odbywa się w czasie określonym przepisami. Pracownik przebywający na urlopie wypoczynkowym jest zastępowany przez inną osobę. Kwestia zastępstwa uregulowana jest w opisie stanowiska każdego pracownika - tłumaczy Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika prasowego stołecznego ratusza.

Jeszcze kilka lat temu, urzędy łatały kadrowe dziury stażystami. W ostatnim czasie powiatowe urzędy pracy nie zajmują się nowymi wnioskami o staże, bo po prostu nie mają nie pieniędzy. 

Czytaj też: Co z tym bezrobociem? oraz 70 proc. mniej na aktywizację...

Pozostaje więc mieć nadzieję, że mieszkańcy także wyjechali na wczasy. I zwykle tak jest, mniej petentów przychodzi załatwić latem swoje sprawy, a ci co przychodzą są jakby mniej nerwowi.  Więc i urzędowa praca toczy się na pół gwizdka, co odczuwają w Opolu.

- Okres wakacyjny to raczej czas zastoju, w urzędzie pojawia się mniej klientów - przyznaje Aleksandra Mierzyńska z biura prasowego tutejszego UM.

- W wydziale komunikacji występują znaczne różnice pod kątem zapotrzebowania na obsługę. W związku z tym, stosuje się dwa elementy optymalizacji obsługi tj.: przewidywanie i uwzględnianie zainteresowania mieszkańców oraz weryfikowanie planów urlopowych (max. 25% obsługi). W wyniku tych działań w okresie urlopowym, czas obsługi nie ulega zmianie. Pomiędzy godz. 8.00 a 9.30 nawet w czasie urlopowym można załatwić sprawę najczęściej bez kolejki - zapewnia Jan Machowski, p.o. kierownika biura prasowego krakowskiego magistratu

O tym, że zakłóceń w obsłudze interesantów nie ma i w mniejszych miejscowościach przekonują tamtejsi urzędnicy. - Nie zauważamy też szczególnego natężenia pracy w  poszczególnych wydziałach ze względu na okres wakacyjny.  Bardziej jest to widoczne przy tzw. "długich weekendach" i wtedy rzeczywiście więcej jest klientów do wydziału komunikacji - twierdzi Mirosława Myrna-Kudryk ze starostwa powiatowego w Polkowicach.

Ale są i takie wydziały, które właśnie latem pracy mają więcej.

- W czasie wakacji z pewnością więcej pracy mają: wydziały kultury, sportu i turystyki bo latem odbywa się najwięcej imprez kulturalno-sportowych, Zarząd Zieleni Miejskiej, Miejski Zarząd Dróg, wydział gospodarki komunalnej - ze względu na pogodę, w czasie letnim prowadzonych jest najwięcej inwestycji - wymienia Katarzyna Pawlak z biura prasowego urzędu miasta w Rzeszowie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE