Siemoniak: Kontrakt na śmigłowce rozbudził nadzieje miast

Kontrakt na dostawę śmigłowców wielozadaniowych rozbudził nadzieje o miejsca pracy w takich miastach jak w Radom, Łódź, Dęblin. Decydenci będą musieli spojrzeć mieszkańcom w oczy - mówił b. wicepremier i b. szef MON - Tomasz Siemoniak.
Siemoniak: Kontrakt na śmigłowce rozbudził nadzieje miast
B. minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak (Fot. PTWP)

Siemoniak pytany przez dziennikarzy, dlaczego rządowi PO nie udało się podpisać umowy z Airbusem na dostawę śmigłowców wielozadaniowych, Siemoniak odpowiedział, że w tym przypadku "terminy były dość nieubłagane". "Nie było możliwości, żeby przyśpieszać procedury, prowadząc trudne i szczegółowe rozmowy z Airbusem" - dodał.

Jednocześnie b. wicepremier zapewnił, iż jest przekonany, że sprawy związane z kontraktem z Airbusem były prowadzone "rzetelnie, przejrzyście i uczciwie".

"Ja, żałując, że ten kontrakt może stanąć pod znakiem zapytania (), nie kwestionuję absolutnie tego, że to nowy rząd zdecyduje, ufam, że zdecyduje na postawie merytorycznej i że też elementem tej decyzji będzie pamięć o miejscach pracy w Radomiu, Łodzi, Dęblinie - stwierdził b. szef MON. "Duże nadzieje, uzasadnione tymi ofertami, zostały rozbudzone w mieszkańcach tych miast. Jakiekolwiek będą to decyzje, nowi decydenci będą musieli przyjechać do Radomia i spojrzeć w oczy radomianom" - dodał.

Przypomnijmy, że z kontraktem duże nadzieje wiążą włodarze w Łódzkiem, gdzie w październiku powołano klaster Wyżyna Lotnicza.

Kto przewodniczącym Platformy?

Tomasz Siemoniak przyjechał do Radomia w ramach kampanii na szefa PO. O stanowisko to ubiegają się także: b. szef MSZ Grzegorz Schetyna oraz b. minister sprawiedliwości Borys Budka. Wybory szefa Platformy odbędą się na przełomie grudnia i stycznia.

"Jest rzecz ważniejsza niż nasza wewnętrzna kampania w Platformie. Mianowicie to, co się dzieje w państwie. Członkowie PO, ja ten głos chcę także wyrazić jako swój, mówią: dość demontażu państwa prawa przez PiS" - powiedział dziennikarzom Siemoniak po spotkaniu z radomskimi działaczami Platformy Obywatelskiej.

"To, co się dzieje w ciągu ostatnich dni, bardzo mocno porusza całą opinię publiczną. Ludzie są zbulwersowani, oczekują, że Platforma będzie liderem mówienia stop temu, co się dzieje w kraju" - stwierdził Siemoniak. "Dzieją się złe rzeczy i PO staje się jeszcze bardziej potrzebna niż przez ostatnie 15 lat" - dodał.

Siemoniak zapowiedział też, że jedną z jego pierwszych decyzji, jeśli wygra wybory na szefa PO, będzie kongres programowy. "Potrzeba takiej dyskusji, potrzeba nowych pomysłów na gospodarkę, na podatki, państwo, i widzę w PO duży potencjał" - zapewnił Siemoniak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.