Śląscy bezrobotni ukierunkowani na własną firmę

Ponad 1,2 tys. bezrobotnych z województwa śląskiego otworzyło firmę w projekcie "Kierunek przedsiębiorczość" i z powodzeniem ją prowadzi - podał Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach, który realizował przedsięwzięcie wraz z 30. powiatowymi urzędami pracy.
Śląscy bezrobotni ukierunkowani na własną firmę
fot. Morguefile

Najwięcej firm powstało w branżach związanych z handlem, specjalistycznymi robotami budowlanymi, działalnością naukowo-edukacyjną, naprawą samochodów, usługami oraz architekturą i inżynierią.

"Ciekawostką są firmy zajmujące się np. ceramiką artystyczną, ręcznym wyrobem produktów ze skór, czy renowacją starych wag" - poinformował rzecznik WUP Arkadiusz Kaczor.

Projekt "Kierunek przedsiębiorczość" - podsumowanie

Projekt "Kierunek przedsiębiorczość" był przedsięwzięciem realizowanym przez ponad dwa lata (od czerwca 2013 roku). Udział w nim wzięło ponad 1,5 tys. mieszkańców woj. śląskiego w wieku do 64 lat, w tym osoby długotrwale bezrobotne, zamieszkujące tereny wiejskie. Największą grupę stanowiły osoby posiadające wykształcenie wyższe lub ponadgimnazjalne.

Skorzystali m.in. z poradnictwa zawodowego, szkoleń "ABC prowadzenia firmy", indywidualnego doradztwa biznesowego. "Oprócz wsparcia merytorycznego, uczestnicy mogli liczyć na wsparcie finansowe, umożliwiające start własnego biznesu" - podkreślał cytowany w komunikacie dyrektor WUP Grzegorz Sikorski. Maksymalna wartość dotacji to prawie 22 tys. zł.

Dotację na prowadzenie własnej firmy otrzymało 1227 osób, w tym ok. 690 kobiet. Warunkiem było złożenie odpowiedniego wniosku oraz dołączenia do niego biznesplanu.

Największym powodzeniem projekt cieszył się w Częstochowie, Sosnowcu, Zabrzu i powiecie zawierciańskim.

Projekt systemowy "Kierunek przedsiębiorczość" był przedsięwzięciem realizowanym w ramach Programu Operacyjny Kapitał Ludzki (POKL), w priorytecie "Rynek pracy otwarty dla wszystkich". Jego celem było pobudzenie aktywności zawodowej osób bezrobotnych z terenu województwa śląskiego poprzez udzielenie wsparcia zachęcającego do podjęcia działalności gospodarczej. Wartość projektu to 34,88 mln zł.

Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach (na koniec kwietnia) stopa bezrobocia wyniosła w woj. śląskim 9,5 proc. wobec 11,2 w kraju. Największą stopę bezrobocia odnotowano w Bytomiu - 18,6 proc. oraz powiatach częstochowskim (bez miasta Częstochowa) - 17,6 proc., myszkowskim - 16,4 proc., zawierciańskim - 15,1 proc. Na koniec kwietnia w woj. śląskim zarejestrowanych było ponad 173 tys. bezrobotnych.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Koń by się uśmiał!!! Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach realizował przedsięwzięcie, w którym dotację na prowadzenie własnej firmy otrzymało 1227 osób. Nigdy bym nie pomyślał, że można bezrobotnych przerobić na "biznesmenów", a jednak! Jak powiedział dyrektor WUP Grzegorz Sikorski, maksyma...lna wartość dotacji to prawie 22 tys. zł. Informacji o tym kto i ile tak naprawdę dostał dotacji (nie wszyscy dostali wszak owe „prawie” 22 tysiące złociaków) nie upublicznia się! Więc owe 1227 osób razem wziętych otrzymało maksymalnie 26 994 000 zł (22 000 zł/człowieka * 1227 ludzi = 26 994 000 zł, jak w mordę)! „Wartość projektu to 34,88 mln zł.” Wobec tego na tzw. „rozkurz” poszło 7886000 zł, czyli 22,61 % całej kwoty dotacji! Wystarczy tę kwotę podzielić przez ilość dyrektorów (osób decydenckich zamieszanych w tę af .... sorry ... dotację, oczywiście) w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Katowicach, żeby wyliczyć kto i ile na tym programie zarobił! Oczywiście należy odjąć "koszty" „poradnictwa zawodowego”, szkoleń „ABC prowadzenia firmy” oraz indywidualnego doradztwa „biznesowego” ale należy pamiętać o wynikach prowadzonych przez dotowanych „biznesmenów” biznesów! Bo co będzie z nimi za jakiś czas, jak skończy się im owe „prawie” 22 tysiące złotych??? Co będzie, jak nie zwrócą się koszty szkoleń „biznesowych” a twarde prawa rynku spowodują zwyczajną konsumpcję (oczywiście z głodu) otrzymanych na rozwój poszczególnych biznesów środków??? Czy „dotowani” znowu staną w kolejce po zasiłki dla bezrobotnych, czy po nowe dotacje, które notabene już pewnie przygotowują niezwykle "przewidujący" urzędnicy w trosce o dobro oczywiście, bezrobotnych "biznesmenów" przez nich wyszkolonych? Czy ci, z których głodowych podatków są owe dotacje dożyją do własnych emerytur, czy zdążą też stanąć w kolejkach po swoje dotacje, szkolenia "biznesowe" i kto im będzie je fundował???? Bo kto będzie ewentualnie dzielił środki i wypłacał, to wiadomo!!! Czy nie prościej, z punktu widzenia zapobiegania korupcji i łapownictwu po prostu rozdać te pieniądze biednym ludziom – owym „wyszkolonym biznesmenom”??? Może nie prościej ale z pewnością taniej!!! 34,88 miliona złotych rozdzielone pomiędzy 1227 „biznesmenów” daje 28 427 złotych na osobę!!! A to daje ponad 16 płac minimalnych po 1 750 zł! Dany „biznesmen” może przeżyć za to rok i 4 miesiące a nie stracić to przez, dajmy na to, pół roku „działalności biznesowej”! Nie uwzględniam tu średniej krajowej wynagrodzenia, bo na to mogą sobie pozwolić tylko wybrani „przyjaciele królika” podczas gdy każdy, normalny, uczciwy Polak żyje właśnie za najniższe wynagrodzenie we własnej Ojczyźnie albo za jeszcze niższe!!!!!!!!! Polacy!!! Pamiętajmy o wyborach!!!! rozwiń

Staś Czepialski, 2015-06-12 19:48:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE