Śląskie: bezrobocie, Bytom aktywizuje bezrobotnych

Jak przywrócić bezdomnych i długotrwale bezrobotnych na rynek pracy? Tego trudnego zadania podjęli się pracownicy Centrum Integracji Społecznej w Bytomiu. Opieką CIS objętych jest już 35 osób.

Podopieczni Centrum Integracji Społecznej są w różnym wieku. Większość po 50. roku życia, ale są też ludzie, którzy nie ukończyli jeszcze 35 lat.

Dlaczego znaleźli się w tak zwanym dołku? Z wielu powodów. Jednym z nich jest uzależnienie od alkoholu. Wychodzą z niego i w CIS stanowią bardzo zdyscyplinowaną grupę.

Czytaj: Jak sobie radzą zwolnieni nauczyciele?

Zatrudniani są na określony czas za określoną kwotę. Pierwszy miesiąc jest okresem próbnym, za który otrzymują wynagrodzenie w wysokości 50 proc. zasiłku dla bezrobotnych.

Jeśli sprawdzą się i chcą dalej pracować, CIS przedłuża z nimi umowę o 11 miesięcy. Wówczas będą otrzymywać 100 proc. zasiłku. Pieniądze na ten cel pochodzą z Funduszu Pracy.

Czytaj: Łódzkie urzędy pracy chcą wspierać zatrudnianie młodzieży

Według Ustawy o zatrudnieniu socjalnym, działalność CIS skierowana jest do osób długotrwale bezrobotnych (ponad 10 lat bez pracy) i tych, którzy wychodzą z bezdomności, opuszczają zakłady karne, a także do uchodźców i osób uzależnionych (już po zakończonej terapii).

- Długotrwałe bezrobocie naszych podopiecznych przyczyniło się do pogłębiającej się bezradności w poruszaniu się na rynku pracy – mówi Jolanta Torbus, dyrektor CIS.

- Działania podejmowane przez naszą jednostkę mają zaktywizować zawodowo uczestników i pomóc im wrócić na rynek pracy. Chcemy, żeby nauczyli się asertywności, komunikacji interpersonalnej, a także racjonalnego gospodarowania pieniędzmi, przez co wzmocni się ich samoocena i poczucie własnej wartości – wymienia Jolanta Torbus, szefowa CIS.

Podopieczni Centrum Integracji Społecznej pod okiem instruktorów pomagają przygotować posiłki w Domach Pomocy Społecznej, porządkują otoczenie przy Teatrze Rozbark, opiekują się osobami starszymi i niepełnosprawnymi.

- Jest też grupa, która sprząta w mieszkaniach osób starszych, objętych opieką MOPR-u. Kilka osób przygotowuje się też do pracy telesprzedawcy. Radzą sobie bardzo dobrze – chwali dyrektor Torbus. - Jeśli opanują obsługę niezbędnych urządzeń, firma, która podpisała z nami porozumienie nie wyklucza ich zatrudnienia.

Pracują cztery dni w tygodniu przez ok. sześć godzin. Piąty dzień zarezerwowany jest na spotkania z pracownikami socjalnymi i doradcami zawodowymi.

- Chcemy pokazać im, że mogą zmienić swoje życie, muszą przede wszystkim chcieć – mówi Torbus. Namawiamy ich do zmiany złych nawyków, otoczenia, a także do podnoszenia swoich kwalifikacji.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE