Spadła liczba bezrobotnych zarejestrowanych na terenie woj. śląskiego

W ciągu roku spadła liczba bezrobotnych zarejestrowanych na terenie woj. śląskiego, zmniejszyła się też znacząco, w porównaniu z 2013 r., liczba osób, które straciły pracę w wyniku zwolnień grupowych - wynika z najnowszych danych WUP w Katowicach.

Z analizy sytuacji na rynku pracy w woj. śląskim wynika, że liczba bezrobotnych zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy wyniosła na koniec listopada ok. 176,1 tys. osób i była o ok. 30,5 tys. mniejsza niż w analogicznym miesiącu 2013 r. O ok. 42,3 tys. spadła też liczba zarejestrowanych bezrobotnych od stycznia do listopada tego roku.

W 2014 r., jak podaje WUP, kilkakrotnie zmniejszyła się również liczba osób, które straciły pracę w wyniku zwolnień grupowych. W ub. roku dotyczyły one ponad 11,7 tys. osób (m.in. Fiat Auto Poland, Przewozy Regionalne); z kolei w tym roku (według danych za 11 miesięcy) objęły one ok. 2,1 tys., z czego ok. 520 osób odeszło z ISD Huta Częstochowa. Zwolnienia w hucie trwają od 2013 r. - w ub. roku pracę straciło ok. 1270 z ok. 3050 osób.

Czytaj też: Spadek stopy bezrobocia we wszystkich województwach

Tendencja związana ze zmniejszającą się liczbą zwolnień grupowych, zdaniem dyrektora WUP Grzegorza Sikorskiego, powinna się utrzymać. "Coraz mniej zakładów zgłasza zwolnienia grupowe. Jak sądzę, wynika to też z faktu, że wielu przedsiębiorstwom pomogły programy unijne mające na celu różnego rodzaju wsparcie, a przedsiębiorcy zdecydowali się na utrzymanie stanu zatrudnienia oraz dokształcanie pracowników, zaczęli w nich inwestować. To istotne zjawisko, które może przełożyć się na dalszą poprawę na rynku pracy" - powiedział Sikorski.

Stopa bezrobocia zmalała w ciągu 2014 r. z 11,7 proc. w miesiącach styczniu i lutym, do 9,7 proc. w listopadzie. Największy wskaźnik stopy bezrobocia, według stanu na listopad, odnotowano w Bytomiu (19,1 proc.), powiecie częstochowskim (18,2 proc.), powiecie myszkowskim (15,3 proc.), Piekarach Śląskich (15,2 proc.), w Świętochłowicach (15 proc.).

Jak podkreśla prezes Regionalnej Izby Gospodarczej (RIG) w Katowicach Tadeusz Donocik rynek pracy w woj. śląskim "nie wygląda dramatycznie, ale jest to stan - cały czas - zagrożony sytuacją w górnictwie" oraz w firmach współpracujących z przemysłem wydobywczym. "Obecnie zatrudnienie w górnictwie jest na poziomie 100-105 tys. osób, natomiast w firmach okołogórniczych pracuje ok. 400 tys. osób, z czego 60-70 proc. na Śląsku. Jeżeli sytuacja w górnictwie się nie zmieni, to rynek pracy z pewnością to odczuje w przyszłym roku" - mówi Donocik. "Zapotrzebowanie na węgiel spada od dwunastu lat. Gdyby stopniowo dostosowywano poziom zatrudnienia w górnictwie do zmieniającej się sytuacji, nie mielibyśmy dzisiaj tragedii" - uważa Donocik.

Podkreślił też, że w wielu branżach nastroje wśród przedsiębiorców są niepokojące, gdyż "niezbyt optymistycznie patrzą na przyszły rok", optymizmem jednak napawa fakt, że w 2015 r. "ruszą fundusze europejskie". "One zawsze dodają przyspieszenia, choć spodziewam się, że ruszą dopiero na przełomie drugiego i trzeciego kwartału" - dodaje Donocik.

Według WUP rok 2014 przyniósł korzystne zmiany na rynku pracy. "Przede wszystkim wzrosła liczba ofert pracy składanych przez pracodawców - na koniec października mieliśmy ich prawie 110 tys., podczas gdy w całym 2013 roku było ich ok. 92 tys. To duży skok" - mówi Sikorski. Z drugiej strony, coraz większym problemem jest powiększająca się stale grupa osób długotrwale bezrobotnych - ok. 95 tys. "Stanowią ponad połowę wszystkich bezrobotnych" - mówi dyrektor WUP.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.