Spadnie liczba ludności w wieku produkcyjnym

GUS napisał w badaniu sytuacji demograficznej, że spodziewa się w najbliższych pięciu latach spadku liczby ludności w wieku produkcyjnym, nawet przy podwyższonym od 2013 roku wieku emerytalnym.
Spadnie liczba ludności w wieku produkcyjnym

„W okresie najbliższych 5-ciu lat można się spodziewać zmniejszania się liczby ludności w wieku produkcyjnym. Ubytek ten będzie w znacznie większym stopniu dotyczył ludności w wieku mobilnym niż niemobilnym nawet przy uwzględnieniu ustawowego przesunięcia wieku emerytalnego począwszy od 2013 r. Szacuje się, że w 2012 r. - w stosunku do 2011 r. - liczba osób w wieku produkcyjnym zmniejszyła się o ok. 117 tys., w tym o 100 tys. w wieku niemobilnym" - napisał GUS w badaniu sytuacji demograficznej.

Dodano, że „w ostatnich latach obserwowany jest także dalszy wzrost liczby osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni 65 lat i więcej, kobiety 60 lat i więcej)".

„Z danych wstępnych wynika, że w końcu 2012 r. ludność w wieku poprodukcyjnym liczyła ponad 6,8 mln osób, a jej udział w ogólnej populacji wyniósł 17,8 proc. (w 2000 r. odpowiednio: 5,7 mln i prawie 15 proc., a w 1990 r. niespełna 13 proc.). W stosunku do 2011 r. liczba osób w wieku poprodukcyjnym wzrosła o ponad 200 tys." - podał GUS.

Według GUS aktualnie na każde 100 osób w wieku produkcyjnym przypada 29 osób w wieku przedprodukcyjnym oraz 28 osób w wieku poprodukcyjnym, podczas gdy w 2000 r. było to odpowiednio 40 i 24, a w 1990 roku - 50 i 22.

Jak podał GUS, „obserwowane w ostatnich latach zmiany demograficzne wskazują, że sytuacja ludnościowa Polski jest nadal trudna, także w najbliższej perspektywie nie należy oczekiwać znaczących zmian, które mogłyby zapewnić stabilny rozwój demograficzny".

„Niska liczba zawieranych małżeństw oraz zmiany występujące w trendzie urodzeń będą miały negatywny wpływ na przyszłą dzietność, zwłaszcza wobec utrzymującej się nadal wysokiej skali emigracji Polaków za granicę (szczególnie emigracji czasowej ludzi młodych).

Niski poziom dzietności przy jednoczesnym korzystnym zjawisku, jakim jest wydłużanie się trwania życia będą powodować zmniejszanie się podaży siły roboczej na rynku pracy oraz wzrost liczby i odsetka ludzi w starszym wieku, jako efektu zaawansowanego procesu starzenia się polskiego społeczeństwa" - napisano.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nareszcie nastana dobre czasy dla budzetu panstwa. Teraz beda ubywac emeryci ZUSu a beda przybywac emerytow z wypracowanymi pieniazkami i zaoszczednymi w OFE. Beda wyjezdzac na Malediwy i na Majorke razem z emerytami niemieckimi. Pozazdroscic. A bydzet beda ratowac pozostajace w kraju emeryci ZUSu.

obserwator1, 2013-01-29 18:37:07 odpowiedz

Czegoś tu nie rozumiem. Czy to źle, że ludzie wyjeżdżają i nie powiększają grona bezrobotnych utrzymanków budżetu państwa i pomocy społecznej? Mimo malejącej liczby ludzi w wieku produkcyjnym, wciąż utrzymuje się stosunkowo wysoki poziom bezrobocia. Więc to chyba dobrze, że ubywa bezrobotnych. A gdy...by jakimś cudem nasza gospodarka ruszyła szybciej, to ci, którzy dzisiaj szukają pracy na zachodzie mogliby zostać i znaleźć ją na miejscu. Więc tragedii nie ma. rozwiń

krzyciel, 2013-01-29 14:14:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE