Spółdzielniami walczą z bezrobociem

Nowe miejsca pracy w tworzonych spółdzielniach socjalnych mają być jednym z efektów podpisanego w środę w Białymstoku paktu na rzecz rozwoju ekonomii społecznej w gminie Łapy.
Pakt podpisał burmistrz Łap, przedstawiciele organizacji pozarządowych, mi.n. pierwszej w Łapach spółdzielni socjalnej, dyrekcja Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łapach oraz Podlaskiego Centrum Wspierania Ekonomii Społecznej w Białymstoku.

To pierwsze tego typu porozumienie w regionie. Ma służyć aktywizacji społeczeństwa, by poprzez wdrażanie takich przedsięwzięć, jak np. spółdzielnie socjalne czy centra aktywizacji, sami organizowali sobie miejsca pracy. Pakt podpisano w trakcie konferencji: "Jak zmieniać świat? Kondycja ekonomii społecznej w województwie podlaskim".

Ekonomia społeczna nazywana czasem przedsiębiorczością społeczną łączy w sobie przedsiębiorczość i działalność społeczną. Najważniejszym celem takich podmiotów jak spółdzielnie czy przedsiębiorstwa socjalne, ale też centra integracji społecznej, fundacje czy stowarzyszenia jest to, że powstają by działać na rzecz innych, dawać ludziom pracę, ale nie są nastawione na zysk. Wypracowywany zysk trafia na cele społeczne.

Czytaj też: Zamienią bezrobotnych w biznesmenów

Gmina Łapy boryka się z bezrobociem i brakiem miejsc pracy po tym, gdy w ostatnich latach przestały tam działać dwa kluczowe zakłady pracy: zamknięta w ramach reformy unijnego rynku cukru Cukrownia Łapy oraz Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, które upadły po tym, gdy główny zleceniodawca PKP Cargo przestał zlecać naprawy wagonów. Pracę straciło ponad tysiąc osób.

Burmistrz Łap Wiktor Brzosko ma nadzieję, że działalność w ramach paktu "przełoży się na miejsca pracy". "To jest główny cel tych działań. To jest najważniejsze w naszej sytuacji. Tutaj każda aktywność, każdego podmiotu, każdego człowieka jest wręcz na wagę złota, bo zniechęcenie jest najgorszym wrogiem rozwoju. To trzeba przełamywać. Trzeba tworzyć klimat, udzielać wsparcia, żeby ludzie chcieli chcieć" - powiedział Brzosko PAP. Zaznaczył, że na razie spółdzielnia socjalna, którą założyło kilka pań zajmuje się handlem, ale myśli o nowej działalności.

Z danych Ogólnopolskiego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Socjalnych wynika, że dotychczas w Polsce istnieje 398 takich spółdzielni z czego tylko 7 w województwie podlaskim. Podlaskie jest na przedostatnim miejscu w kraju pod względem liczby takich spółdzielni w przeliczeniu na mieszkańca.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE