Sposób na sztuczne bezrobocie

Osoby pozostające bez zatrudnienia, które będą się uchylać od uczestnictwa w programie przywracającym je na rynek pracy, zostaną wykreślone z rejestru bezrobotnych na 270 dni.
Sposób na sztuczne bezrobocie

- Proponowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej rozwiązanie pozwoli pracownikom urzędów pracy skupić się na udzielaniu pomocy tym, którzy faktycznie są zainteresowani znalezieniem zatrudnienia - chwali pomysł MPiPS ekspert Pracodawców RP Monika Zaręba.

Program Aktywizacja i Integracja, zawarty w propozycji zmian ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, przewiduje co najmniej dwa miesiące wieloaspektowego wsparcia dla osób pozostających bez zatrudnienia.

Czytaj też: Bezrobocie może wzrosnąć    

Obejmowałoby ono dwa bloki równorzędnych działań - aktywizację zawodową i integrację społeczną - angażujących osobę bezrobotną przez 20 godzin w tygodniu, z czego 10 godzin to prace społecznie użyteczne, wykonywane na rzecz gminy.

- Realizacja tego programu pozwoli na wykreślenie z rejestrów tych osób, które tworzą sztuczne bezrobocie i de facto zakłócają właściwe funkcjonowanie urzędów pracy - mówi ekspert Pracodawców RP Monika Zaręba.

Czytaj też: Z bezrobociem jest źle czy nie najgorzej?

Szacuje się, że - zależnie od powiatu - od 30 proc. do 70 proc. bezrobotnych rejestruje się w urzędzie jedynie w celu uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego i możliwości korzystania ze świadczeń opieki społecznej.

- Na ogół są to osoby długotrwale bezrobotne lub wykonujące pracę „na czarno", niezainteresowane aktywnymi instrumentami pomocy w poszukiwaniu zatrudnienia, takimi jak staże, szkolenia czy zatrudnienie subsydiowane - podkreśla ekspert.

- Udzielenie właściwego wsparcia osobie poszukującej pracy wymaga zaangażowania odpowiedniej ilości czasu i energii pracownika urzędu. W obecnych warunkach jest to niezwykle trudne do osiągnięcia. Wdrożenie zaproponowanego rozwiązania może przyczynić się do ograniczenia problemu wyłudzania świadczeń oraz wpłynąć na poprawę jakości pomocy udzielanej bezrobotnym przez urzędy pracy - podsumowuje ekspert.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

jest to jeszcze jedna sztuczka rządu, aby w statystykach bezrobocie było mniejsze. Szkolenia itp, bez możliwości znalezienia pracy to bezsens

bezrobotny, 2013-02-26 11:48:38 odpowiedz

w 100% zgadzam się z tym komentarzem

megi, 2013-02-25 14:36:30 odpowiedz

To jest działanie od złej strony. MPiPS zakłada, że pracujący "na czarno" CHCĄ tego i palą się do takiej pracy. Otóż nic bardziej mylnego. Ludzie pracują na czarno - a więc bez ubezpieczenia, bez naliczanej emerytury ani nawet bez ochrony prawnej - nie dlatego, że im sięto podoba, tylko dl...atego, że inaczej nie chce ich zatrudnić pracodawca. I teraz jeszcze mają zostać za to ukarani. A na co mają się zdecydować? Na jakieś pseudo-szkolenia, po których pewnie nie będą wiedzieli więcej, a pracy i tak nie znajdą, albo "prace społecznie użyteczne", za które zarobią może na suchy chleb (po przecenie w Biedronce). Działania powinny iść od drugiej strony. Po pierwsze, konieczne jest obniżenie kosztów utworzenia i utrzymywania miejsca pracy, które ponosi pracodawca (czyli tych wszystkich pochodnych od wynagrodzenia, które sprawiają, że pracodawcy bardziej się opłaca zapłacić karę). Można by również pomyśleć o obniżeniu minimalnego wynagrodzenia - ale to temat na inną dyskusję. Po drugie (ale dopiero po wprowadzeniu pierwszego), zacząć skutecznie ścigać pracodawców i nakładać na nich kary za pracowników na czarno w takiej wysokości, żeby stanęli na skraju bankructwa. A zatrudnionym na czarno - zamiast ich karać - dać ochronę prawną, dzięki której będą mogli skutecznie ubiegać się o legalizację własnej pracy. rozwiń

krzyciel, 2013-02-25 13:24:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE