PARTNER PORTALU
  • BGK

Strajk pracowników Domu Pomocy Społecznej w Częstochowie

  • PAP/MN    3 listopada 2017 - 11:44
Strajk pracowników Domu Pomocy Społecznej w Częstochowie
Ogłoszenie strajku odbyło się zgodnie z procedurą przewidzianą w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. (Fot. Pixelio.de)

pracownicy Domu Pomocy Społecznej (DPS) w Częstochowie chcą 250 zł podwyżki. W piątek (3 listopada) rozpoczęli bezterminowy strajk.




• Jak zapewnił dyrektor placówki, zadbano o bezpieczeństwo pensjonariuszy.

• W DPS przebywa blisko 200 osób, przede wszystkim z niepełnosprawnością intelektualną.

• Magistrat przypomina, że od października pracownikom pomocy społecznej w Częstochowie zapewniono 150-złotowe podwyżki.

"Jesteśmy zdeterminowani, by prowadzić protest do skutku. Praca, jaką wykonujemy, wymaga specjalistycznego przygotowania, jest dla nas ogromnym obciążeniem, zwłaszcza psychicznym. Tymczasem ponad połowa pracowników zarabia poniżej 2 tys. zł miesięcznie" - powiedziała Jolanta Ziółkowska ze sztabu protestacyjno-strajkowego.

Jak podkreśliła, placówka wypracowała środki, które mogłyby być przeznaczone na podwyżki, ale władze miasta nie wyraziły zgody na wzrost wynagrodzeń w oczekiwanej przez pracowników wysokości. Dodała, że protest zorganizowano tak, by nie zaszkodzić podopiecznym placówki.

Czytaj też: Skandal w magistracie. Urzędnicy nie dostaną pensji przed świętami

Dyrektor DPS Zbigniew Kamiński potwierdził, że przed rozpoczęciem strajku pracownicy wykonali w piątek rano wszystkie zaplanowane na ten dzień prace. Ogłoszenie strajku odbyło się zgodnie z procedurą przewidzianą w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. "Rozumiem pracowników, którzy wykonują bardzo ciężką i niewdzięczną pracę, są praktycznie cały czas narażeni na agresję, zarówno słowną, jak i fizyczną, ale władze miasta muszą też brać pod uwagę inne czynniki" - powiedział dyrektor Kamiński.

Rzecznik Urzędu Miasta Włodzimierz Tutaj przypomniał, że od października pracownikom pomocy społecznej w Częstochowie zapewniono 150-złotowe podwyżki. "Z empatią podchodzimy do postulatów protestujących, ale placówka ma też określone potrzeby remontowe i inwestycyjne. Naczelnik Wydziału Polityki Społecznej i wiceprezydent miasta cały czas byli w kontakcie z dyrekcją DPS, rozmowy będą toczyły się nadal, mam nadzieję, że zostanie wypracowany konsensus" - powiedział Włodzimierz Tutaj.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (3)

  • marek krauss, 2017-11-05 11:35:40

    Do Wychowawca placówki op.-w: państwo płaci 4000 za jedno dziecko
  • marek krauss, 2017-11-05 11:32:01

    Jak sprawdzą dodatkowej dochody pracowników to od razu skończą strajki i dlatego uważam ze nie powinno się strajkować bo takie domy to kopalnia pieniędzy
  • Wychowawca placówki op.-w, 2017-11-03 19:49:35

    W domach dziecka też nędza :(