Strefy mają o co walczyć - inwestycje zagraniczne mogą sięgnąć 17,2 mld euro

Rekordowy poziom bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) z roku 2007, kiedy do Polski napłynęło 17,2 mld euro, może być osiągnięty w latach 2014-2015 - poinformował w odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister gospodarki Rafał Baniak.
Strefy mają o co walczyć - inwestycje zagraniczne mogą sięgnąć 17,2 mld euro

Resort gospodarki zastrzega, że warunkiem osiągnięcia tej wielkości jest utrzymanie wzrostu BIZ na poziomie 20 proc. rocznie, czyli tempa sprzed kryzysu.

Baniak tłumaczy, że biorąc pod uwagę przewagi konkurencyjne Polski oraz postępującą i trwałą poprawę sytuacji gospodarczej na świecie i w Europie, można liczyć na wyraźny wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych w najbliższych latach. Zastrzegł jednak, że wysokość tego wzrostu nie jest jednak możliwa do wiarygodnego oszacowania.

"Jeżeli założy się, że nieoczekiwany spadek BIZ w roku 2010 spowodowany był zaburzeniami krótkookresowymi (i zostanie nadrobiony w przyspieszonym tempie), poziom sprzed kryzysu mógłby zostać osiągnięty już w roku 2013. Scenariusz ten, jako wymagający średniorocznego wzrostu przekraczającego 30 proc. przez kilka kolejnych lat, wydaje się jednak zbyt optymistyczny" - napisało Ministerstwo Gospodarki w odpowiedzi na interpelację.

Zgodnie z przytoczonymi w piśmie danymi NBP w 2007 r. w ramach BIZ napłynęło do Polski 17,2 mld euro, w 2008 r. 10,1 mld euro, w 2009 r. 9,9 mld euro. Wstępne szacunki dotyczące 2010 r. mówią o inwestycjach w wysokości 7,3 mld euro (resort gospodarki zaznacza, że ostateczne dane mogą być wyższe, np. dane za 2009 r. były korygowana kilka razy a ostatecznie okazały się wyższe o 20 proc. od wstępnych szacunków).

Resort tłumaczy, że korzystne są globalne prognozy dotyczące napływu BIZ. Według UNCTAD (Konferencja Narodów Zjednoczonych do Spraw Handlu i Rozwoju) w latach 2011 i 2012 można się spodziewać rocznego wzrostu BIZ na poziomie 20 proc.

"Zgodnie z prognozą poziom BIZ na świecie powróci do poziomu z roku 2007, tzn. sprzed kryzysu, w roku 2012. Oznacza to, że odbudowa przepływów BIZ po kryzysie potrwać może ok. 4-5 lat" - napisało MG.

Według ministerstwa gospodarki oczekiwany wzrost poziomu BIZ w Europie Środkowo-Wschodniej może być wolniejszy, niż wynikałoby to z prognoz dla gospodarki światowej.

"Według szacunków PricewaterhouseCoopers z roku 2010, napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do państw Europy Środkowo-Wschodniej osiągnie poziom sprzed kryzysu dopiero około roku 2014" - informuje resort.

Według ministerstwa Polska zdecydowanie wybija się spośród innych państwa regionu pod względem atrakcyjności inwestycyjnej. MG przewiduje, że utrzymywał się będzie korzystny trend wzrostu udziału sektora usług w inwestycjach. Rosnąć będzie popyt na usługi związane z procesami opartymi na wiedzy. W sektorze IT będą to np. usługi związane z oprogramowaniem, a w sektorze finansowym usługi analizy finansowej.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wzrost BIZ jest przeszacowany i nie zrównoważy cięć na inwestycjach w samorządach . Rząd nie przejawia inicjatywy w zakresie tworzenia krajowych programów zachęt dla inwestycji , a środki pomocowe UE w znacznym stopniu zostały przeznaczone na bieżące wydatki . Pobożne życzenia ministra finansów , ż...e deficyt budżetu będzie zmniejszony dzięki BIZ , są mało realne i zależne od obcej przychylności . rozwiń

njp, 2011-05-28 10:23:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE