PARTNER PORTALU
  • BGK

Suwałki. Ponad 4,8 mln zł na podwyżki dla pracowników urzędu

  • KDS    5 lutego 2018 - 11:04
Suwałki. Ponad 4,8 mln zł na podwyżki dla pracowników urzędu
Wyższe wynagrodzenie otrzyma w sumie 1461 osób (fot. UM Suwałki)

4,8 mln zł w budżecie na 2018 rok Suwałki przeznaczono na podwyżki dla pracowników jednostek budżetowych oraz trzech miejskich instytucji kultury. Wyższe wynagrodzenie otrzyma w sumie 1461 osób.




Jak informuje prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz, procedura wprowadzania podwyżek wynagrodzeń rozpoczęła się na początku stycznia. Wykluczeni są z niej nauczyciele, którzy otrzymają 5-proc. podwyżkę od 1 kwietnia 2018 roku. 

– Na wprowadzenie podwyżek przeznaczyliśmy w tegorocznym budżecie miasta 4,8 mln zł – informuje na stornie urzędu miasta Renkiewicz. – Wystąpiłem już do wszystkich dyrektorów z pismami, w którym określiłem wysokość środków przeznaczonych dla danej jednostki na wdrożenie podwyżek – dodaje prezydent Suwałk. W nich też znalazły się metody kalkulacji pieniędzy na podwyżki i zasady ich wprowadzania.

Czytaj więcej: Zarobki nauczycieli. Dostaną podwyżkę, ale stracą dodatek mieszkaniowy

Największy nacisk ma zostać położony na podniesienie zarobków osób dotychczas najmniej zarabiających (do 2 500 zł brutto miesięcznie). Na podwyżkę dla tej grupy została zarezerwowana kwota 2,2 mln zł. Dotyczy to 578 pracowników administracji i obsługi suwalskich placówek oświatowych, Ośrodka Sportu i Rekreacji, miejskich jednostek pomocy społecznej oraz w tym 18 pracowników instytucji kultury tj. 13 z Suwalskiego Ośrodka Kultury, 3 z Biblioteki Publicznej i 2 z Muzeum Okręgowego.

W sugerowanych zasadach Prezydent Suwałk zaznaczył również, że podwyżka powinna wynikać z oceny pracy danego pracownika i nie może zastępować funkcjonującego systemu pomocy społecznej.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • Zakoczony, 2018-02-06 07:11:03

    W sugerowanych zasadach Prezydent Suwałk zaznaczył również, że podwyżka powinna wynikać z oceny pracy danego pracownika i nie może zastępować funkcjonującego systemu pomocy społecznej. Że co? Że jak za mało zarabiam w samorządzie to mam iśc do pomocy społecznej?