Szukają sposobu, by stocznia nadal pracowała

Resort skarbu, syndyk masy upadłościowej, Agencja Rozwoju Przemysłu i MON szukają rozwiązania, które pozwoli Stoczni Marynarki Wojennej (SMW) uczestniczyć w przetargach mimo upadłości - powiedział wiceminister obrony Marcin Idzik.
- Sytuacja finansowa stoczni nie powinna wykluczać takiego rozwiązania prawnego, które umożliwiałoby stoczni udział w postępowaniach, jakie będzie przeprowadzać MON - powiedział wiceminister odpowiedzialny za uzbrojenie i modernizację po pierwszym roboczym spotkaniu w sprawie stoczni.

- Upadłość utrudnia zdobywanie nowych zamówień, wszyscy staramy się wypracować taką formułę, by interes Skarbu Państwa był zagwarantowany, a stocznia mogła uczestniczyć w przetargach - dodał Idzik.

Dalsze spotkania grup roboczych będą dotyczyły m.in. tego, w jaki sposób dać stoczni tę możliwość, np. w ramach konsorcjów czy dzięki poręczeniom.

W poniedziałek przed MON demonstrowało ok. 200 związkowców ze Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni, obawiających się o miejsca pracy.

W ubiegłym tygodniu sąd w Gdańsku ogłosił tzw. upadłość likwidacyjną SMW. Zakład stracił płynność finansową. Przez prawie półtora roku spółka była w tzw. upadłości układowej. Sąd ustanowił też syndyka masy upadłościowej stoczni; została nim Magdalena Smółka. MON zapewnia, że potrzebuje takiego zakładu jak Stocznia Marynarki Wojennej i chce, by zakład kontynuował rozpoczęte prace i mógł uczestniczyć w nowych projektach. W SMW jest budowana korweta Gawron.

99 proc. akcji stoczni należy do ARP, pozostałymi udziałami dysponuje MON. Agencja zapowiedziała w ubiegły piątek działania na rzecz utrzymania produkcji w stoczni. Ich celem ma być zapewnienie w zakładzie budowy, modernizacji i remontów okrętów Marynarki Wojennej.

Od grudnia 2009 stocznia Marynarki Wojennej znajdowała się w upadłości układowej. Przeprowadzano restrukturyzację, polegającą głównie na sprzedaży zbędnego majątku, redukcji zatrudnienia i zwiększeniu kontraktacji zamówień. W 2010 roku zwolniono ok. 200 osób; z obecnie pracujących 1068 osób w najbliższych miesiącach prace miało stracić ok. 400 osób. Stocznia MW w Gdyni w 2006 r. dwukrotnie straciła płynność finansową. Sytuacja stoczni poprawiła się po redukcji zatrudnienia i komercjalizacji zakładu.

Stocznia ma ponad 800 wierzycieli. Nie jest podawana do publicznej wiadomości kwota całkowitego zadłużenia. Stocznia - oprócz zamówień MON - realizowała także kontrakty m.in. dla podległej resortowi infrastruktury Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR oraz dla zleceniodawców z Belgii, Wielkiej Brytanii i Norwegii. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE