Umowy śmieciowe opanowały sądy i urzędy. To staje się niebezpieczne?

• NIK przeprowadził kontrolę pt. Zlecanie podstawowych organów władzy publicznej".
• Z 14 skontrolowanych instytucji wszystkie zawierały umowy zlecenia i o dzieło.
• Najwięcej Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Środowiska.
• Z usług agencji pracy tymczasowej szczególnie chętnie korzystały sądy - w ich przypadku było to wręcz niebezpieczne?
Umowy śmieciowe opanowały sądy i urzędy. To staje się niebezpieczne?
NIK skontrolował trzy ministerstwa, dwa urzędy wojewódzkie i 9 sądów (Fot. : www.nik.gov.pl).

Administracja państwowa powszechnie korzystała – część urzędów także przy realizacji zadań podstawowych – z usług firm i osób zaangażowanych na podstawie umów cywilnoprawnych. Wśród skontrolowanych umów stwierdzono przypadki tzw. „śmieciówek”. To wnioski, jakie płyną z lektury komunikatu Najwyższej Izby Kontroli (rok temu zapowiadała ona kontrolę w sektorze finansów publicznych pod kątem zatrudnienia i prawa pracy). Sprawdziła ona umowy zlecenia i o dzieło, zawierane przez organy władzy publicznej w 2014 i w pierwszej połowie 2015 roku. Inspektorzy badali, czy zlecanie prac innym podmiotom oraz własnym pracownikom było uzasadnione i przyniosło oczekiwane efekty. Wniosek płynący z raportu NIK wskazuje na to, że kolejne ograniczenia dotyczące zatrudniania i płac wymusiły na części instytucji pozyskiwanie pracowników za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej, lecz efekty takiej polityki były odwrotne od zamierzonych: koszty zamiast zmaleć, to wzrosły, a dodatkowo pojawiły się wątpliwości co do kwalifikacji zatrudnianych osób.

Jak przypomina NIK jednostki sektora finansów publicznych od 2010 r. miały zamrożone fundusze na wynagrodzenia pracowników zatrudnionych na umowach o pracę i stąd urzędy, ministerstwa, sądy i inne jednostki administracji zaczęły częściej zawierać umowy zlecenia i o dzieło. Wydatki z budżetu państwa na takie wynagrodzenia w latach 2008 - 2011 wzrosły z ponad 658 mln zł do 1 mld zł.

Według GUS, o ile w 2010 r. w administracji publicznej na umowy zlecenia i o dzieło pracowało 22 tysiące osób, które nigdzie indziej nie były zatrudnione na stałe, to w 2014 r. takich osób było już dwa razy więcej (44 tys.). Tymczasem – jak podkreśla NIK - zastępowanie umów o pracę umowami cywilnoprawnymi jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika. Pozbawia go wielu uprawnień, m.in. prawa do urlopu wypoczynkowego, zachowania okresu wypowiedzenia, czy wynagrodzenia za czas choroby. Wpływa także na wielkość kapitału gromadzonego w systemie emerytalno - rentowym i ogranicza wysokość przyszłej emerytury.

Źródło: NIK
Źródło: NIK

W sumie skontrolowano 14 jednostek: trzy ministerstwa (Finansów; Rolnictwa i Rozwoju Wsi; Środowiska), dwa urzędy wojewódzkie (wielkopolski i łódzki) oraz dziewięć sądów: okręgowych (w Warszawie i Warszawie – Pradze, Gdańsku, Poznaniu) i rejonowych (Warszawie – Mokotowie i Warszawie – Śródmieściu, Radomiu, Gdańsku – Południu, Łodzi – Śródmieściu).

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Umowy na zlecenie czyli śmieciowe to nadal norma w wielu firmach zwłaszcza A MIAŁY BYC ZLIKWIDOWANE I ZASTOPIONE UMOWAMI NORMALNYMI!!!!!!!!

urlopne, 2016-04-09 22:29:58 odpowiedz

Do Bogun: Powinni się wziąć za te umowy zlecenie w ochronie bo to jest jasny wyzysk ludzi za 240 godz. 1200zl.To gdzie tu jest najnizsza krajowa. Gdzie są kontrole. A gdzie urop dla takich osób, to nie są roboty tylko ludzie. Niech ktoś wreszcie w tym rzadzie zacznie myśleć. Każdy Polak ma prawo do ...godnej pracy z normalną umową, a nie do wegetacji jak niewolnik!! rozwiń

Lola, 2016-03-15 10:14:07 odpowiedz

Zaczęło się o SLD i tow. Millera! Mieszanie w Kodeksie Pracy! Jak to pamiętam, bo mój szef uznał to za przyzwolenie na "wyciskanie" ludzików! I te czerwone kreatury mają czelność mówić o dobru człowieka? Pogonić to tałatajstwo na cztery wiatry!

glaertes, 2016-03-14 16:49:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE