Unijne dotacje dają zarobić urzędnikom

  • przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 07-01-2014
  • drukuj
Można już mówić o całym sektorze gospodarki, który swe powstanie zawdzięcza unijnym funduszom. Dzięki pieniądzom z Unii pracę ma około dwustu tysięcy osób.
Unijne dotacje dają zarobić urzędnikom

Z szacunków "Rzeczpospolitej" wynika, że samych urzędników, m.in. w ministerstwach, agencjach centralnych i urzędach marszałkowskich zajmujących się pieniędzmi z unijnej polityki spójności, jest prawie 12 tysięcy. Ponad drugie tyle obsługuje podział środków ze Wspólnej Polityki Rolnej.

Do tego trzeba dodać specjalistów od funduszy UE w samorządach szczebla gminnego i powiatowego, którzy pracują właściwie w każdym urzędzie.

Możliwe, że właśnie dzięki tej armii ludzi Polska należy do grupy państw UE, które najlepiej radzą sobie z wykorzystaniem unijnej pomocy.

Więcej: rp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

A dlaczego tak okrojony ten przedruk? Z pelnego tekstu Rzepy wynika, że owa "niezbędna armia" do obslugi tzw. dotacji, to 200tys beneficjenta. Zakladając tylko 2 tysiączki brutto na głowkę, daje w skali roku 4,8mld/zl, a gdzie koszty dzialalności?

gość, 2014-01-08 16:15:35 odpowiedz

Widzę, że zaczyna się szukanie uzasadnienia dla zatrudniania armii urzędniczej wymyślającej ,,procedury" i przerzucającej papiery. W grupie ,,najlepiej radzących sobie państw" są też takie, gdzie pozyskiwanie dotacji unijnych nie jest obłożone stosami papierów. To żadne uzasadnienie; przec...iwnie - mnożenie procedur jest utrudnieniem dla beneficjentów, a pieniądze są marnotrawione na urzędnicze pensje. rozwiń

Alka, 2014-01-07 12:17:26 odpowiedz

Z artykułu wynika,że około 24 tysięcy urzędników decyduje o środkach unijnych,a gdyby tę armię urzędniczą zatrudnić do rąbania,to kupka wiór byłaby nie mała,a urzędnik forsę liczy i wydaje,ale czasami grosik też zostaje.

Drwal, 2014-01-07 11:00:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE