Urzędnicy mogą zrzucić marynarki i zdjąć krawaty

  • PAP/Dziennik Zachodni
  • 24-02-2014
  • drukuj
- Biała koszula, czarna spódnica i marynarka u pań oraz garnitur, koszula i krawat u panów - tak wygląda nieco sztywny strój urzędników w miastach woj. śląskiego. Zdarzają się jednak wyjątki, jak np. w Żorach.
Urzędnicy mogą zrzucić marynarki i zdjąć krawaty

Wojciech Kałuża, wiceprezydent tego miasta, wprowadził tu tzw. casual friday. Oznacza to, że w każdy piątek pracownicy urzędu mogą sobie pozwolić na mniej formalny ubiór. W tym dniu spotkamy w tamtejszym urzędzie pracowników ubranych w koszule w kratkę, zielone sweterki, czy wytarte dżinsy. Nawet wiceprezydent ściąga krawat - czytamy w "Dzienniku Zachodnim".

Czytaj też:  Prezydenci przyglądają się miniówkom

Czy pomysł casual friday ma szansę zaistnieć w innych miastach? Apeluje o to m.in. Katarzyna Cieślik, pracownica krakowskiego magistratu i blogerka modowa. "Za przykładem Żor powinny pójść inne urzędy w kraju. Kontrolowany luz jest potrzebny, bo poprawia się atmosfera w magistracie i sposób przyjmowania petentów. Sztywny urzędniczy dress code może stanowić barierę na linii urzędnik-interesant" - uważa Cieślik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

We Wrocławiu codziennie jest casual friday.

Ewa, 2014-03-14 11:52:27 odpowiedz

Dlo byamtra cołki Tydziyń je swobodny, Jak bydzie na sia Mioł klajdung wygodny.

Eterno Vagabundo, 2014-03-01 22:19:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE