Urzędnicy na bakier z językiem polskim

  • PAP/Dziennik Polski
  • 11-02-2013
  • drukuj
Zarzuty Rady Języka Polskiego wobec stron internetowych ministerstw to m.in.: nadmiar obcych wyrazów, błędy ortograficzne i interpunkcyjne.
Urzędnicy na bakier z językiem polskim
Jak informuje "Dziennik Polski", rada szczegółowymi badaniami objęła portale 7 resortów oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Raport z tych badań właśnie trafił do posłów.

Polskie resorty nadużywają amerykanizmów i zapożyczeń z języka angielskiego. Dla nich warsztaty to workshop, miejsce docelowe lub kierunek zamieniane są na destynację, a biuro podróży staje się tour operatorem. Oprócz literówek na stronach internetowych instytucji rządowych można znaleźć nawet błędy ortograficzne.

Powszechnie łamane są zasady pisowni małą literą nazw stanowisk, godności, tytułów naukowych czy zawodowych. Prezydent, minister, a nawet naczelnik i kierownik urzędnicy piszą dużą literą. Najpoważniejszym zarzutem jest jednak zamieszczanie w internecie trudno zrozumiałych tekstów.

"Dominuje w nich polszczyzna urzędowo-kancelaryjna, brakuje natomiast materiałów przystępnych, lżejszych, pisanych językiem potocznym" - stwierdza Rada Języka Polskiego w swoim raporcie.

Czytaj też: Urzędnicy nauczą się poprawnej polszczyzny

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pani Agato kto język utraci,to i Polskość straci, patriotyzm na dutki zamienili bo im się to opłaci. Trzeba żyć na świecie i krytykować słowne śmiecie, wiekowi wiele pamiętają i dla języka szacunek mają. Dziś biznes się liczy i dlatego chamskość wyznają!

Chełmianin N, 2013-03-05 13:39:05 odpowiedz

No cóż, naród chamieje z jednej strony, a angliczeje z drugiej. W całym przekroju od włodarza do wyrobnika. Niedługo wszyscy się będą posługiwać jakimś dziwacznym "pidgin". Ale ja już tego nie dożyję. Mam 78 lat - pora umierać - i wcale mi nie żal.

Agata, 2013-03-04 14:01:28 odpowiedz

Przodkowie jarzmo zaborcze zrzucili, mowę i pisanie ojczyste nam przywrócili, a dzisiejsi naleciałości obcej nie wyrzucili. Gomułkowszczyzna mowę przedobrzyła i w umysłach Polaków ślad pozostawiła. Potoczny język i mowa Polska się rozwija, a znawcy twierdzą,że to językowi sprzyja. Pijar medi...alny, publicyści i obecni politycy słów takich używają,jak wszyscy urzędnicy. Za śmieci się płaci,a za językowe kto zapłaci? Polak,bo coraz bardziej język polskość traci! rozwiń

Chełmianin N, 2013-02-12 13:03:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE