Urzędnicy unikają nadgodzin jak ognia

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 26-07-2012
  • drukuj
Osiem godzin i do domu – taką zasadę wyznają pracownicy ministerstw i urzędów wojewódzkich.
Urzędnicy unikają nadgodzin jak ognia
Nie ma się co dziwić. Za dodatkową pracę nie otrzymują rekompensaty. Chyba że są zatrudnieni jako kierowcy albo woźni – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jeżeli w ogóle jest mowa o nadgodzinach, to w wybranych jednostkach i w wyjątkowych sytuacjach, np. prezydencji Polski w UE. W 2011 roku średnio jeden urzędnik rządowy przepracował dodatkowo niecałe osiem godzin. Rok wcześniej – 4,5 godziny.

Podobna sytuacja jest w urzędach wojewódzkich. W małopolskim co roku wypracowuje się średnio dwa tysiące nadgodzin. W podlaskim 2011 roku było ich ponad 1,2 tys. A w opolskim od dwóch lat nie odnotowano żadnej nadgodziny – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE