Urzędnik musi czasem podejmować ryzyko

- By być dobrym urzędnikiem nie wystarczą kompetencje, świetne wykształcenie czy bezbłędna znajomość przepisów. Konieczna jest przede wszystkim świadomość, że moim pracodawcą jest każdy z 38 mln obywateli tego kraju. I że muszę podejmować dla nich czasami ryzyko – mówi Wojciech Misiąg, wiceprezes NIK.
Urzędnik musi czasem podejmować ryzyko

- Dobry urzędnik będzie zawsze pamiętał, że jest po to, by służyć ludziom i ułatwiać im życie - przekonuje wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli.

I dodaje, że choć w Polsce nie wszyscy to jeszcze zrozumieli, to urzędników z takim podejściem do pracy przybywa. To m.in. efekt zmiany w myśleniu samych Polaków.

Czytaj też: Zabiorą urzędnikom trzynastki

- Dziś urzędnicy wiedzą, że na pewne zachowania względem obywateli, które jeszcze 25 lat temu były naturalne, dziś nie mogą już sobie pozwolić - wyjaśnia Misiąg.

Na pytanie, czy w sytuacji nieprzejrzystego prawa i wzajemnie wykluczających się przepisów w ogóle można być dobrym urzędnikiem, wiceprezes NIK odpowiada twierdząco.

Dodaje jednak, że nie jest to komfortowa sytuacja i wymaga podejmowania ryzyka.

- Dobry urzędnik będzie potrafił je podjąć, pamiętając, po co i dla kogo pracuje - uważa Misiąg, zastrzegając jednocześnie, że musimy dążyć do klaryfikacji prawa.

Słabością Polaków, która przekłada się na jakość pracy urzędników, jest według Misiąga brak wychowania obywatelskiego.

- To błąd systemu edukacyjnego. Nie uczymy się współdziałania, a młodzi ludzie opuszczają szkoły bez świadomości, że są gospodarzami w tym kraju i że sami mogą coś dla niego zrobić - uważa wiceprezes NIK. I dodaje, że bez zmiany świadomości Polaków w tej kwestii trudno będzie o silne państwo. Bez społeczeństwa obywatelskiego nie wystarczą najsprawniejsze nawet instytucje.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ciekawe, bo słowa Pana Wiceprezesa NIK ni jak się mają do działalności NIK. Z jednej strony każe się urzędnikowi podejmować decyzje ale potem przychodzi do niego NIK i nakazuje mu pokazać podstawę prawną do tej decyzji. Jak jest coś niedoprecyzowane w przepisach to urzędnik ma problem i kłopoty! Wię...c z jednej strony ma decydować ale z drugiej nie do końca bo grożą mu za to coraz gorsze konsekwencje. Niech sami urzędnicy NIK nauczą się innego myślenia i poprą takiego urzędnika a nie podczas kontroli szukają tylko czegoś na siłę, by urzędnika spodlić. Co do zasady to zgadzam się Panie Wiceprezesie z Panem, trzeba myśleć w sposób obywatelski, ale zacznijcie proszę od siebie bo przede wszystkim myślenie w NIK musi się zmienić! Wtedy i urzędnicy będą pracować wydajniej, wiedząc, że ich decyzje nie będą od razu przedmiotem ataków ze strony NIK! Pozdrawiam i gratuluję obywatelskich poglądów! rozwiń

zatroskany, 2012-08-30 11:20:00 odpowiedz

Prokurator i sędzia też.

NiT, 2012-08-30 08:40:31 odpowiedz

dzięki...

LALA, 2012-08-29 23:26:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE