Urzędy deską ratunku dla adwokatów

  • PAP/ Rzeczpospolita
  • 13-07-2011
  • drukuj
Nawet co piąty prawnik nie ma szans na otwarcie kancelarii. Musi mu wystarczyć etat w urzędzie czy prywatnej firmie. To skutek nasycenia rynku usług i spadającej liczby zleceń - informuje "Rzeczpospolita".
Urzędy deską ratunku dla adwokatów
"Od kiedy aplikację kończy bardzo dużo osób, sytuacja młodych prawników jest jeszcze trudniejsza. Na przykład dwa lata temu połowa osób, które uzyskały tytuł adwokata w naszym okręgu, nie wystartowała w tym zawodzie" - mówi adwokat Władysław Finiewicz, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Rzeszowie.

Rzeszowskie szacunki potwierdzają dziekani z innych okręgów w Polsce. "Również w stolicy zauważalne są problemy finansowe młodych adwokatów, którzy coraz częściej decydują się na inną pracę" - dodaje mecenas Jakub Jacyna z ORA w Warszawie

Sytuacja na rynku jest z roku na rok trudniejsza, zleceń ubywa. Młodym prawnikom trudno znaleźć klientów i uzyskać dochody przewyższające koszty utrzymania. "Dlatego wielu, głównie młodych, prawników od ryzyka związanego z prowadzeniem własnej kancelarii woli nawet niski etat w urzędzie, banku czy prywatnej firmie" - zauważa mec. Władysław Finiewicz. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Guzik prawda niech stworzą swoje konsorcjum młodych prawników obniżą ceny i pokażą że są lepsi od starych wyjadaczy . Niech na początku poprowadzą sprawy dla ludzi którzy nie mają na adwokata i muszą tym sposobem pokazać że są lepsi .Gwarancja zapewniona .

wawa, 2011-07-15 14:55:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE