Urzędy pracy pod pachę z agencjami zatrudnienia

Ponad 984 bezrobotnych z Dolnego Śląska ma być objętych pilotażowym programem "Partnerstwo dla Pracy", realizowanym we współpracy urzędów pracy z agencjami zatrudnienia. Na aktywizację jednego bezrobotnego ma zostać przeznaczone do 10 tys. zł - podał WUP.
Urzędy pracy pod pachę z agencjami zatrudnienia

W programie "Partnerstwo dla pracy" mają wziąć udział osoby długotrwale bezrobotne, kobiety, które nie podjęły pracy po urodzeniu dziecka, bezrobotni powyżej 50. roku życia, a także niepełnosprawni.

Czytaj też: Prywatne agencje pomogą w zatrudnieniu 

Jak powiedziała podczas wtorkowej konferencji prasowej przedstawicielka Wojewódzkiego Urzędu Pracy (WUP) Małgorzata Kociuba, program ma sprawdzić skuteczność współpracy urzędów pracy z prywatnymi agencjami zatrudnienia i pomóc w aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych.

"Obecnie ogłoszono przetarg, w ramach którego wyodrębnione zostaną agencje pracy, które zobowiązane będą do indywidualnej współpracy z bezrobotnymi w celu znalezienia im pracy. Wynagrodzenie dla agencji zostanie uiszczone dopiero w momencie zatrudnienia bezrobotnego" - powiedziała Kociuba.

Według Kociuby, agencje zatrudnienia w wielu przypadkach mają większą szansę w znalezieniu pracy bezrobotnemu, niż państwowe instytucje. "Państwowe służby zatrudnienia często muszą pomagać osobom, które nie są gotowe do podjęcia zatrudnienia, bądź po prostu są zarejestrowane jako bezrobotne tylko po to, aby być ubezpieczonym. Poza tym do urzędów pracy często trafiają oferty pracy, w których warunki zatrudnienia są mało atrakcyjne dla osób bez kwalifikacji. Natomiast prywatne agencje często współpracują z wielkimi przedsiębiorstwami, które oferują szeroki wachlarz zatrudnienia" - dodała Kociuba.

Jak poinformowano podczas konferencji, rozpoczęcie współpracy urzędów pracy z agencjami zatrudnienia przyniesie korzyści, ale są też niebezpieczeństwa. Jak ocenił dyrektor ds. realizacji w Work Service S.A. we Wrocławiu Piotr Bartkowiak, agencje mają większy potencjał w znalezieniu pracy bezrobotnemu niż organy państwowe.

"Urzędy pracy często muszą pomagać ludziom, którym właściwie nie zależy na znalezieniu pracy, a tylko na pobieraniu zasiłku i byciu ubezpieczonym. Z kolei agencje pracy zajmują się tylko tymi, którzy chcą pracować. Z drugiej jednak strony programy współpracy agencji pracy z państwowymi służbami pracy mają też wady. Agencje nie mogą w żaden sposób zmusić bezrobotnych objętych programem, którzy nie chcą pracować, do zwiększenia swojej aktywności. Ten problem trzeba rozwiązać" - mówił Bartkowiak.

Program ma pomóc wypracować nowe mechanizmy współpracy Wojewódzkich Urzędów Pracy i Państwowych Urzędów Pracy z prywatnymi agencjami zatrudnienia oraz opracować zasady finansowania i kontraktowania usług pełnionych przez te agencje.

Środki przeznaczone na realizację programu pochodzą z rezerwy Funduszu Pracy. Wsparciem zostanie objętych 2952 bezrobotnych w całym kraju, z czego 984 na Dolnym Śląsku. Koszt zatrudnienia jednego uczestnika programu ma wynieść do 10 tys. zł brutto. Program przygotowany został przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej i obejmie trzy województwa: mazowieckie, podkarpackie i dolnośląskie. Program został przygotowany na lata 2012-2014.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE