PARTNER PORTALU
  • BGK

W dobie niskiego bezrobocia potrzebna jest synergia biznesu i samorządu

  • Michał Nowak    18 listopada 2017 - 06:00
W dobie niskiego bezrobocia potrzebna jest synergia biznesu i samorządu
Ściągnięcie pracowników to część sukcesu. Trzeba ich jeszcze utrzymać. (fot. shutterstock)

Stopa bezrobocia sukcesywnie spada, ale miasta nie ustępują w walce o wartościowych pracodawców. Jak pozyskać dobrą firmę, skąd brać pracowników i jak ich utrzymać w mieście? O tym mówiono w trakcie panelu „Biznes i samorząd na rynku pracy – partnerstwo z rozsądku” podczas PulsHR_Day w Katowicach.




• Biznes wciąż bywa uprzedzony do samorządu, bo ten obwarowany jest przepisami, które nie ułatwiają prowadzenia interesów.

• Miasta mają jednak swoje sposoby na pozyskiwanie inwestorów. W woj. śląskim nowym narzędziem do ściągania pracodawców może być świeżo powołana metropolia.

• Żeby pracodawcom dostarczać wykwalifikowanych pracowników, potrzebna jest współpraca z uczelniami, pakiety mieszkaniowe i dodatkowe działania urzędów pracy.

Katowice na brak miejsc pracy narzekać nie mogą. Jak mówi wiceprezydent miasta, Waldemar Bojarun, stopa bezrobocia w Katowicach jest niższa niż średnia krajowa i wynosi obecnie 2-3 proc. Ale żeby to osiągnąć, potrzebny był szereg działań: rozbudowa infrastruktury, współpraca z uczelniami oraz otwarcie na rynek inwestycyjny i zaangażowanie miasta w pozyskiwanie inwestorów. Dzięki tym działaniom w stolicy woj. śląskiego funkcjonują dzisiaj oddziały dużych, międzynarodowych firm, które przyciągają pracowników z regionu i nie tylko. Miasto, które do niedawna kojarzyło się z przemysłem wydobywczym, dzisiaj staje się kolebką nowoczesnych technologii.

– Firm z szeroko rozumianej gałęzi nowoczesnego biznesu jest w Katowicach coraz więcej. Te największe przyciągają kolejne. Stawiamy na piramidalny zakres działań, umożliwiający rozwój miasta i wsłuchujemy się w głos biznesu – mówi wiceprezydent Bojarun.

Ale trzeba też pamiętać, że inaczej wygląda pozyskiwanie inwestorów przez miasta wojewódzkie, a inaczej przez mniejsze ośrodki miejskie. Jak mówi Piotr Skrabaczewski, zastępca burmistrza Tarnowskich Gór ds. gospodarczych, miasto nie próbuje i nie chce powielać ścieżki Katowic. Ma inne sposoby na inwestorów.

– Oferujemy grunty dla nabywców i poszukujemy segmentów usług, do których warto się kierować. Stawiamy na współpracę z małymi i średnimi przedsiębiorcami, których u nas nie brakuje – wymienia Skrabaczewski.

Dodaje, że wciąż jedną z przeszkód jest fakt, że biznes nie do końca rozumie samorząd i odwrotnie. – Istnieją pewne ograniczenia proceduralne w samorządach, przez co dalej funkcjonuje stereotyp, że ten styk biznesu z samorządem uchodzi za coś niebezpiecznego – mówi zastępca burmistrza Tarnowskich Gór.

Duży może więcej







×
KOMENTARZE (1)

  • poniżej 6%, 2017-11-18 19:53:43

    Dlaczego instytucje państwowe nie zatrudniają osób niepełnosprawnych? twierdzenie, że nie ma chętnych, a ci co się zgłaszają są słabi merytorycznie jest często nieprawdą.