W Polsce nie ma pracy czy bezrobotnym się nie chce?

- Od dawna osoby poszukujące pracy narzekają na jakość ofert, a pracodawcy na brak wykwalifikowanej kadry. W badaniach zasygnalizowano jednak inny problem: szarą strefę - powiedział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.
W Polsce nie ma pracy czy bezrobotnym się nie chce?

Bez pracy czy bez chęci do pracy? - to hasło debaty roku Północnej Izby Gospodarczej, która odbyła się w Szczecinie. Poprowadził ją przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich Ryszard Petru. Jednym z panelistów był także marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

Punktem wyjścia dla dyskusji było podsumowanie wyników ankiety obrazującej poglądy pracodawców o rynku pracy i pracownikach z jednej strony, a z drugiej - opinie osób poszukujących pracy. Badanie na próbie 400 osób na zlecenie PIG przeprowadziła firma LSJ HR Group.

Czytaj też: Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna najlepszą w Europie

Mimo dużego bezrobocia w regionie 81% pracodawców ma problemy ze znalezieniem pracowników, przede wszystkim z powodu braku kwalifikacji, wygórowanych oczekiwań finansowych, czy wręcz braku chęci do pracy. Pomimo sygnałów, że w krajach zachodnich jest wyższa kultura i atmosfera pracy, pracodawcy w większości nie są gotowi do wprowadzenia zmian w tym zakresie. Chcieliby zatrudniać osoby zaangażowane, uczciwe, odpowiedzialne i rzetelne. Co ciekawe w kontekście wcześniejszych odpowiedzi, kwalifikacje i doświadczenie stawiają na dalszym planie.

Pracownicy natomiast narzekają, że trudno znaleźć im ofertę pracy dostosowaną do ich kwalifikacji (ponad 80% respondentów). Połowa badanych mówiła o niskich zarobkach, oferowanych im przez pracodawców. Poszukujący zatrudnienia twierdzą, że pracę można dostać w regionie „po znajomości", często na tzw. umowy śmieciowe lub szukać poza granicami kraju.

Czytaj też: W każdej gminie powinny być specjalne komórki, które pomogą przedsiębiorcom

Jednak na pytanie o największe firmy działające w regionie niemal połowa badanych nie potrafiła odpowiedzieć lub wskazywali zaledwie jedną - dwie firmy. Niewielu także było gotowych do podjęcia trzymiesięcznego bezpłatnego stażu w zamian za gwarancję późniejszego zatrudnienia.

- Te wyniki nie zaskakują - stwierdził marszałek Olgierd Geblewicz. - Od dawna osoby poszukujące pracy narzekają na jakość ofert, a pracodawcy na brak wykwalifikowanej kadry. W badaniach zasygnalizowano jednak inny problem: szarą strefę. Wielu ludzi nie podejmuje oficjalnie zatrudnienia, rejestruje się w urzędach pracy, w rzeczywistości pracując czy to sezonowo w pasie nadmorskim, czy też w Niemczech lub Skandynawii za lepsze wynagrodzenie. Nie ma co piętnować tego zjawiska, bo każdy człowiek ma prawo do lepszego życia, ale niestety efektem jest statystyka zakłamująca rzeczywistość.

Zdaniem Olgierda Geblewicza, nadgraniczne położenie regionu stanowi zarówno jego potencjał, jak i pewną trudność: - Obserwujemy drenaż kadry z jednej strony, ale z drugiej - łatwiej przyciągnąć firmę w oparciu o bliskość Europy Zachodniej. Położenie buduje nasze przewagi konkurencyjne.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE