W urzędach zamiast oszczędzać rozdają nagrody

  • Przegląd prasy/pulsHR.pl/Dziennik Gazeta Prawna
  • 28-08-2013
  • drukuj
Ile trafi do kieszeni urzędników jeszcze w tym roku poinformują jutro posłów szef kancelarii premiera oraz minister administracji i cyfryzacji przy okazji prac nad nowelizacją budżetu. Wiadomo jednak, że do tej pory dyrektorzy generalni urzędów zbytnio nie oszczędzali.
W urzędach zamiast oszczędzać rozdają nagrody

Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna" zgodnie z ustawą o służbie cywilnej na nagrody powinno się wydzielić przynajmniej 3 proc. z całego funduszu wynagrodzeń. Tymczasem niektóre urzędy przekroczyły ten wskaźnik, np. w MON wyniósł on 8,2 proc., a urzędnicy otrzymywali gratyfikacje sięgające nawet 18 tys. zł.

W Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim najniższa nagroda w tym roku wyniosła 660 zł, a najwyższa 8,5 tys. zł. W zachodniopomorskim można liczyć już nawet na 8 tys. zł - wylicza dziennik.

- Do takiej patologii dochodzi dlatego, że nikt nie rozlicza szefów urzędów z polityki płacowej. W prywatnej instytucji już dawno straciliby stanowisko - przekonuje na łamach "DGP" Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. - Bardzo rzadko zdarza się, aby w firmie pracownik otrzymał bonus sięgający jednorazowo 20 tys. zł.

Ponadto siła administracji rządowej rośnie w siłę. Wciąż pojawiają się nowe oferty pracy - wczoraj było ich aż 219 - informuje "DGP".

Tymczasem redukcja o 10 proc. urzędników w samym korpusie cywilnym pozwoliłaby zaoszczędzić nawet miliard zł.

Czytaj też: 55 mln oszczędności w budżecie MAC

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE