Wybory 2015, Zjednoczona Lewica: Polacy powinni zarabiać co najmniej 2,5 tys. zł

Skrócenie czasu pracy do 37 godz. tygodniowo oraz podniesienie płacy minimalnej do 2,5 tys. zł - m.in. takie propozycje gospodarcze przedstawiła w sobotę Zjednoczona Lewica. Plan zakłada, że po 4 latach polskie PKB będzie na poziomie minimum 6 proc. rocznie.
Wybory 2015, Zjednoczona Lewica: Polacy powinni zarabiać co najmniej 2,5 tys. zł
Zjednoczona Lewica proponuje podniesienie płacy minimalnej do 2,5 tys. zł. Fot. Fotolia

Szef SLD Leszek Miller podkreślał na konferencji prasowej Zjednoczonej Lewicy - w której skład wchodzą SLD, TR, PPS, UP i Zieloni - że Polska nadal ma jeden z najniższych wskaźników zatrudnienia, jedne z najniższych wynagrodzeń i że Polacy nadal pracują najwięcej godzin w tygodniu w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej.

Skrócony czas pracy, 2,5 tys. zł minimum

"Jesteśmy krajem, który niestety konkuruje z innymi przede wszystkim z uwagi na tanią siłę roboczą. Przyciągamy wielu inwestorów, ale takich, którzy poszukują prostej pracy i nisko opłacanych pracowników z wysokimi kwalifikacjami" - mówił lider SLD. Jak zaznaczył, "Polsce jest zatem potrzebny zasadniczy przełom, odwrócenie tych niekorzystnych tendencji".

Czytaj też: Płaca minimalna: Szydło i Kopacz proponują 12 zł brutto za godzinę

"Musimy wybrać czy chcemy mieć taką strukturę produkcji, jak Bangladesz czy taką jak Niemcy, Francja, czy Wielka Brytania, (...) czy chcemy być państwem rozwiniętym czy rozwijającym się" - stwierdził Miller. Jego zdaniem "rynek utrwalił już strukturę naszej gospodarki - dużo pracować i mało zarabiać". "Można to zmienić poprzez interwencję państwa" - podkreślił.

Aby przełamać te tendencje i wymusić inną strukturę polskiej gospodarki, Zjednoczona Lewica proponuje po pierwsze skrócenie tygodniowego czasu pracy do 37 godz. (z 40 godz.), bo - jak wyjaśniał Miller - taka jest średnia w UE. Szef SLD podkreślał, że potrzebna jest rygorystyczna ewidencja czasu pracy oraz skończenie z bezpłatnymi stażami i nieodpłatnym nadgodzinami.

Kolejną przedstawioną propozycją jest podniesienie płacy minimalnej do 2,5 tys. zł. Poza tym Zjednoczona Lewica chce, żeby Polacy - w perspektywie długofalowej - za wydajną pracę zarabiali minimum tysiąc euro. Jak tłumaczył Miller, dzięki temu postulatowi będzie "więcej pieniędzy na rynku pracy, co też wzmocni popyt".

Ponadto Lewica zaproponowała wprowadzenie nowej stawki podatkowej - podatek O proc. PIT. dla tych wszystkich zatrudnionych, których dochody nie przekraczają 21 tys. zł rocznie.

Pomysł na zwiększenie bezrobocia i szarej strefy

Poseł do PE z Platformy Obywatelskiej, Janusz Lewandowski odnosząc się do propozycji Zjednoczonej Lewicy o podniesieniu płacy minimalnej do 2,5 tys. zł przyznał podczas briefingu w sobotę w Gdańsku, że "jest to pomysł na zwiększenie bezrobocia i szarej strefy w Polsce". Dodał, że "płaca minimalna decyduje o tym, czy ludzie mają szanse pozyskiwania legalnej pracy czy też są spychani na śmieciówki lub w szarą strefę czy w bezrobocie". Ocenił, że "nie ma żadnego powodu, żeby w dzisiejszej polskiej gospodarce płaca minimalna rosła".

Podał, że obecny poziom płacy 1 tys. 750 zł w roku bieżącym i 1 tys. 850 zł w przyszłym roku po uwzględnieniu kosztów utrzymania odpowiada poziomowi ok. 740 euro, czyli jest wyższy niż w Portugalii, która jest znacznie bogatszym krajem niż Polska. Dla przykładu podał, że w Czechach ten poziom to ok. 500 euro, na Węgrzech - 590 euro, a na Słowacji - 536 euro.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE