Wynagrodzenia w administracji publicznej w 2016 r.: Płacom w samorządach daleko do tych w administracji państwowej

Płace rosną w całej gospodarce, a administracja publiczna należy do branż, gdzie wzrost wynagrodzeń był największy. Jednak różnice między regionami wciąż są bardzo widoczne.

W administracji samorządowej, gdzie zatrudnionych było średnio 252,7 tys. osób przeciętne wynagrodzenie wyniosło 4486,83 zł brutto. (Fotolia)

• GUS opublikował dane dotyczące zatrudnienia i poziomu wynagrodzeń w 2016 r.

• 4873,08 zł - tyle wyniosła średnie wynagrodzenie brutto w administracji publicznej w ubiegłym roku. Z tym, że średnie płace w administracji państwowej były o 1000 zł wyższe niż w administracji samorządowej.

• Najlepiej jednak średnio zarabia stosunkowo mało liczna grupa pracowników Samorządowych Kolegiów Odwoławczych.

• W rozbiciu na regiony, najlepiej w administracji samorządowej zarabia się na Mazowszu, a najgorzej w woj. kujawsko-pomorskim.

Jak wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w 2016 r. ukształtowało się na poziomie 4047,21 zł brutto, tj. o 3,6 proc. wyższym niż przed rokiem. Administracja publiczna ze średnią powyżej średniej krajowej (4873,08 zł) znalazła się wśród branż o największym wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Z tym, że pod względem wynagrodzeń administracją administracji nierówna. W administracji państwowej w ubiegłym roku średnio zatrudnionych było ponad 172 tys. osób a przeciętna pensja wyniosła tam 5434,97 brutto.

W administracji samorządowej, gdzie zatrudnionych było średnio 252,7 tys. osób przeciętne wynagrodzenie wyniosło 4486,83 zł brutto.

Najlepiej wyglądały pensje urzędników Samorządowych Kolegiów Odwoławczych, które wyniosły w 2016 r. średnio 6929,42 zł brutto. Dodajmy, że zatrudnionych w tym czasie w SKO w całym kraju było ok. 980 osób.

Źródło: GUS
Źródło: GUS

 

Jeśli chodzi o zatrudnienie w administracji samorządowej w poszczególnych regionach, z danych GUS wynika, że średnią pensją powyżej 5 tys. zł mogą pochwalić się tylko urzędnicy w woj. mazowieckim. (5222,68 zł – tyle wyniosła tam średnia płaca brutto w 2016 r.). Na drugim miejscu uplasowało się woj. dolnośląskie (4744,30 zł brutto). Około 4,5 tys. brutto średnio zarabiali urzędnicy samorządowi w woj. śląskim, opolskim i pomorskim. Najmniejsze przeciętne pensje w administracji samorządowej GUS odnotował w woj. kujawsko-pomorskim (4049,51 zł. brutto) i warmińsko-mazurskim (4082,50 zł brutto).

Tabele GUS z poziomem zatrudnienia i wynagrodzeń w poszczególnych województwach publikujemy w galerii.

Dane dotyczące wynagrodzeń w innych branżach gospodarki publikujemy tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do prawda a średnia statysty: Ja na sprzedażówce w korporacji sprzedaję poradniki i zarabiam niecałe 2 tys. Muszę wyrobić target dzienny, bo tylko wtedy nadzieja na 200-300 zł premii do pensji. Pod koniec miesiąca idę zwykle z wielkim workiem po wypłatę. Zamienisz się???

praca w korporacji, 2017-05-10 01:51:19 odpowiedz

do Prof.Glass i Ewa: Od 6 lat nie miałem podwyżki, nie byłem na żadnym szkoleniu, delegacji z wieczorem integracyjnym itp. :-), akademii, rocznicy, powitaniu, pożegnaniu, jubileuszu, urodzinowej/imieninowej kawie dla ...., itd. Mój szef zarabia 6,2 tyś a ja 2.3 tyś . Średnia wynosi 4,25 tysiąca (... 6,2 + 2,3 = 8,5 tyś : 2 osoby = 4,25 ) . To oznacza, że jestem darmozjadem i złodziejem ? No cóż. Niech i tak będzie. Pozostaje mi tylko, jak dotychczas, satysfakcja z faktu, że moi klienci, petenci wychodzą zadowoleni i zdziwieni kompetentną i kulturalną obsługą ( często mi zgłaszają swoje zdziwienio-zadowolenie ). To miłe. Szkoda, że za te miłe słowa nie da się utrzymać rodziny. Nic to. Właśnie zadań mi dołożono( oczywiście, że bez wzrostu wynagrodzenia ). Będę musiał, w ramach samodoskonalenia, przemyśleć co z tym zrobić. Jeszcze wcześniej do pracy przychodzić, czy jeszcze później wychodzić ( w czynie społecznym ). A może segregatory, cichcem :-) z pracy do domu zabiera, i soboty, niedziele przeznaczać na tajną, domową obróbkę administracyjną na którą, w godzinach pracy czasu nie starcza. Fakt: sporadycznie tracę w pracy czas na biegnięcie do WC. Pewnie zbyt wolno biegnę. Piję też wodę mineralną ( bo to zajmuje mniej czasu niż parzenie kawy ). Śniadanie jem z papierka ( ukrywam je w szufladzie - jak mnie głód dociska, to szufladę otwieram, jeden kęs i modlitwa, by telefon w tym czasie nie zadzwonił - bo z gryzem w buzi, udzielając informacji, niekomfortowo się czuję :-). Doprawdy: świetnie w tej pracy mam i świetnie ( statystycznie ) zarabiam :-) rozwiń

prawda a średnia statysty, 2017-05-09 23:34:04 odpowiedz

Do Prof. Glass: zgadzam się

ewa, 2017-05-09 21:01:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE